Chaos na lotniskach w USA. Trump reaguje: chce natychmiast zapłacić agentom TSA
W Stany Zjednoczone narasta kryzys na lotniskach. Tysiące pasażerów mierzy się z wielogodzinnymi kolejkami do kontroli bezpieczeństwa, a sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. W odpowiedzi prezydent Donald Trump zapowiedział działania nadzwyczajne, które mają przywrócić sprawność systemu.
Problem wynika z trwającego od lutego częściowego zamknięcia rządu federalnego. Brak porozumienia budżetowego w Kongresie doprowadził do wstrzymania finansowania m.in. dla Department of Homeland Security, który nadzoruje Transportation Security Administration. W efekcie tysiące pracowników ochrony lotnisk zostało zobowiązanych do pracy bez wynagrodzenia.
Sytuacja szybko odbiła się na funkcjonowaniu portów lotniczych. Setki agentów TSA zrezygnowały z pracy, a wielu innych przestało pojawiać się na zmianach. W niektórych miejscach obsadzona jest zaledwie część punktów kontrolnych, co prowadzi do rekordowych opóźnień.
Najtrudniejsza sytuacja panuje na dużych lotniskach, m.in. w Houston, gdzie czas oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa przekraczał nawet cztery godziny. W skrajnych przypadkach kolejki wychodziły poza terminale i ciągnęły się aż do parkingów.
W obliczu narastającego chaosu Donald Trump ogłosił, że polecił władzom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo wewnętrzne natychmiastowe wypłacenie wynagrodzeń agentom TSA. Szczegóły tego rozwiązania nie zostały jednak przedstawione, a eksperci podkreślają, że jego realizacja może napotkać poważne przeszkody prawne.
Problem polega na tym, że wydatkowanie środków federalnych bez zgody Kongresu może naruszać obowiązujące przepisy. Część prawników wskazuje, że jedyną możliwą drogą byłoby wprowadzenie stanu wyjątkowego, co pozwoliłoby tymczasowo uruchomić finansowanie.
Aby złagodzić skutki braków kadrowych, administracja zdecydowała się skierować na lotniska dodatkowe siły. Do pomocy w kontroli pasażerów wysłano funkcjonariuszy służb imigracyjnych, którzy – w przeciwieństwie do agentów TSA – nadal otrzymują wynagrodzenie. Prezydent nie wykluczył także użycia Gwardii Narodowej.
Mimo tych działań sytuacja pozostaje napięta. Dopóki Kongres nie osiągnie porozumienia w sprawie budżetu, problem może się pogłębiać. Tymczasem dla podróżnych oznacza to jedno – długie godziny oczekiwania i niepewność przed każdym lotem.