C. Tomczyk: Rząd PiS jest największym rządem w historii, nominację na pełnomocnika można znaleźć w chipsach
Powrót Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko wicepremiera oznaczał tym razem dymisję pozostałych zastępców Mateusza Morawieckiego: wicepremierów: Błaszczaka, Kowalczyka, Sasina i Glińskiego. Chodziło o “uporządkowanie” rang, czy też o efekt wizerunkowy w stylu “taniego państwa”?

Według Cezarego Tomczyka o tym drugim nie ma raczej mowy, bo rząd PiS jest i tak najbardziej rozbudowanym w historii III RP. – Stanowiska są rozdawana na prawo i lewo. Wydaje mi się, że nominacje na funkcje w tym rządzie można już znaleźć w chipsach – ironizuje poseł PO.
Rolę prezesa w randze wicepremiera inaczej postrzega wiceminister finansów Artur Soboń. – Pan prezes będzie koordynował współpracę (rządu – red.) z partią i sztabem wyborczym. Wszystkie działania, które podejmujemy, są po to, by w dniu wyborów ten finalny sondaż dał nam samodzielną większość – tłumaczy.