Burze nadciągają, ale lasy wciąż w ogniu. Podwójne zagrożenie nad Polską
Dynamiczna pogoda i rosnące ryzyko pożarów – tak wygląda prognoza na najbliższe dni w Polsce. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed burzami dla części południowo-zachodnich regionów, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa alarmuje jednocześnie o bardzo wysokim zagrożeniu pożarowym w lasach.
W środę opady deszczu mogą pojawić się w całym kraju, jednak najmocniej zaznaczą się na Pomorzu oraz w zachodniej Polsce. W innych regionach prognozowane są lokalne burze – szczególnie w centrum, na wschodzie i południowym wschodzie. Towarzyszyć im mogą porywy wiatru sięgające 65 km/h, a miejscami nawet 70 km/h oraz opady gradu.
Temperatura będzie wyraźnie zróżnicowana. Najchłodniej nad morzem – zaledwie kilka stopni powyżej zera, podczas gdy na południowym wschodzie termometry pokażą nawet 27 stopni Celsjusza.
Ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami obejmują m.in. Dolny Śląsk oraz fragmenty Wielkopolski i Opolszczyzny. Synoptycy podkreślają, że choć zjawiska nie będą ekstremalne, mogą powodować lokalne szkody i utrudnienia.
W czwartek strefa opadów przesunie się dalej w głąb kraju, a największej aktywności burzowej można spodziewać się na wschodzie i południowym wschodzie. Tam prognozowane są intensywniejsze opady deszczu, sięgające nawet 25 mm.
Jednocześnie trudna sytuacja utrzymuje się w lasach. Na Lubelszczyźnie strażacy walczą z dużym pożarem w Puszczy Solskiej, który objął już rozległy teren. Choć prognozowane są opady, ich skala może być niewystarczająca, by znacząco poprawić sytuację.
RCB wysłało alerty do mieszkańców części województw lubelskiego, podkarpackiego i małopolskiego, ostrzegając przed wysokim ryzykiem pożarów. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności – zwłaszcza o unikanie używania ognia w lasach i ich pobliżu.
Mieszkańcy terenów objętych zagrożeniem powinni również przygotować się na ewentualne działania służb, w tym możliwość ewakuacji. W przypadku pojawienia się dymu lub zagrożenia życia należy niezwłocznie kontaktować się z numerem alarmowym 112.
Najbliższe dni przyniosą więc pogodowy paradoks – z jednej strony burze i opady, z drugiej wciąż realne zagrożenie pożarowe, które może utrzymywać się mimo deszczu.