Komisarz AFP Krissy Barrett nazwała to zjawisko "nowym i niepokojącym frontem w tradycyjnej przemocy ze względu na płeć". Jak poinformowała, powołano specjalną grupę zadaniową, która we współpracy z sojuszem Five Eyes (USA, Wielka Brytania, Nowa Zelandia, Kanada i Australia) ma walczyć z tym brutalnym procederem.
Zatrzymania i skala problemu
Dotychczas w Australii zatrzymano trzy osoby, a dziewięć kolejnych aresztowano w innych krajach. Policja twierdzi, że w samej Australii udało się zidentyfikować niemal 60 domniemanych sprawców.
Rekrutacja ofiar odbywa się głównie poprzez platformy gamingowe – takie jak Roblox – oraz komunikatory internetowe, m.in. Discord czy Telegram. Dziewczęta w wieku nastoletnim lub nawet młodsze są wabione przez tzw. "przestępców-influencerów" – młodych mężczyzn wyznających ideologie oparte na nihilizmie, sadyzmie, nazizmie czy satanizmie.
– Te grupy działają jak wirtualne klany w grach online: śledzą, polują i wciągają w swoją sieć ofiary, które często nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji – podkreśla Barrett.
Przemoc dla "zabawy" i internetowej popularności
W przeciwieństwie do tradycyjnych przestępstw internetowych, w tym przypadku celem nie są pieniądze ani korzyści seksualne. Sprawcy działają wyłącznie "dla zabawy" i budowania popularności w sieci. To zjawisko, jak wskazują eksperci, jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ łączy kulturę gier online z brutalnymi praktykami w świecie rzeczywistym.
Walka z gangami i nowe narzędzia AI
Policja współpracuje z firmami technologicznymi nad stworzeniem narzędzi sztucznej inteligencji, które będą w stanie wychwytywać specjalny slang i emotikony używane przez przestępców w zaszyfrowanej komunikacji. Ma to pomóc w szybszym rozpoznawaniu i blokowaniu grup zajmujących się rekrutacją ofiar.
Nowe przepisy w Australii
Sprawa wybuchła w momencie, gdy Australia przygotowuje się do wprowadzenia pionierskiego zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 16. roku życia. Regulacje mają wejść w życie w grudniu i ograniczyć ryzyko nadużyć online. Eksperci zwracają jednak uwagę, że przepisy nie obejmują platform gamingowych ani komunikatorów – a to właśnie tam gangi najczęściej docierają do dziewcząt.