W ramach sankcji wydalono z terytorium tego kraju oraz m.in. USA, Polski, Niemiec czy Francji rosyjskich dyplomatów. Moskwa odpowiedziała w ten sam sposób.
Wasilij Nebenzja, ambasador Rosji przy ONZ, ocenił, że
„rzucanie bezpodstawnych oskarżeń to jedno, ale trzeba też umieć porzucić język dyplomacji wiecowej i wrócić do profesjonalnego dialogu i jasnych odpowiedzi na uzasadnione pytania”. – Nie sądzę, by brytyjscy śledczy byli wdzięczni ich rządowi za tak kategoryczne wnioski rzucane naprędce - dodał.