Aktywiści sprzątają greckie wybrzeże i ostrzegają

Ilekroć kopiemy w dnie morza lub u wybrzeża, stwierdzamy duże stężenie mikrodrobin plastiku, które trafiają do łańcucha pokarmowego. Innymi słowy, jeśli się nie obudzimy i nie zajmiemy tą kwestią razem z władzami lokalnymi, to pewne jest, że życie na dnie morza wkrótce zaniknie – ostrzega George Sarelakos, nurek biorący udział w akcji wyławiania śmieci z morza u wybrzeży Grecji.

zdjęcie

Plastikowe obiekty, najczęściej syntetyczne żyłki, są często odnajdowane w żołądkach zwierząt.

– Gdy zwierzę połknie duży kawałek plastiku, nie jest w stanie go strawić. Zajmuje on przestrzeń w żołądku zwierzęcia i może doprowadzić do wielu powikłań a wręcz zagłodzenia zwierzęcia, ponieważ nie zostaje strawiony - dodała Maria Ganoti, dyrektorka greckiej organizacji na rzecz zwierząt Anima.|
Największa akcja oczyszczania na świecie stanowi rozwiązanie dla jedynie 0,5 proc. skali problemu. Sądzę, że nasza działalność jest raczej wezwaniem do rozwiązania problemu niż próbą jego rozwiązania. To nie tylko spotkanie ludzi sprzątających razem śmieci na plaży. Chcemy zwrócić uwagę na ten potężny problem. Musimy natychmiast przestać używać plastiku

apeluje Fran Vargas, wolontariusz z Hiszpanii.

Wybrane dla Ciebie