Na przestrzeni ostatnich miesięcy, polska kolej była na celowniku uwagi mediów, a wszystko za sprawą skandalu, którego szczegóły opisał Onet. SPS, zwycięzca przetargu na serwisowanie pociągów Newagu, napotkał na nieoczekiwane trudności podczas naprawy. W odpowiedzi na to, wynajął hakerów z grupy Dragon Sector. Po kilku tygodniach analizy, stwierdzili oni, że ktoś z Newagu celowo wprowadził różne blokady informatyczne, aby utrudnić usługi serwisowe.
Newag, kontrolowany przez biznesmena Zbigniewa Jakubasa, od początku zaprzeczał tym zarzutom. Teraz jednak firma przystępuje do kontrataku. – Potwierdzamy, że spółka Newag wniosła do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko trzem hakerom z grupy Dragon Sector oraz Serwisowi Pojazdów Szynowych. Pozew został wniesiony ze względu na dopuszczenie się przez pozwanych wielokrotnych i rażących naruszeń majątkowych praw do oprogramowania, które przysługują Newag, jak również czynów nieuczciwej konkurencji – mówi Onetowi Łukasz Mikołajczyk, rzecznik prasowy grupy Newag. Wiadomo, że opiewa on na kwotę 5,82 mln zł.
Firma zapowiadała liczne pozwy już w grudniu, ale potem zmieniła strategię i zaczęła wypowiadać się bardziej pojednawczo. Złożenie pozwu oznacza rozpoczęcie długiej sądowej batalii. Bez względu na to postępowanie własne prowadzi Prokuratura Regionalna w Krakowie. Sprawę bada także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.