Od poniedziałku (24.09) policjanci, specjaliści z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz śledczy z prokuratury sprawdzali teren firmy za pomocą georadaru oraz urządzenia do wykrywania metalu. Wytypowano kilka miejsc, gdzie może być coś zakopane.
Jak dodaje, ujawniono także beczki, w których było około 20 litrów płynu. Według biegłego, który był na miejscu, jest to prawdopodobnie kwas siarkowy.