Do kontroli doszło w rejonie Jędrzychowic na Dolnym Śląsku. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu sprawdzili ciężarówkę jadącą z Niemiec.
W naczepie znajdowało się około 21 ton złomów metalicznych i stopów metali. Były to odpady powstałe m.in. podczas prac budowlanych, remontów i rozbiórek, a także przy przeglądach oraz konserwacji pojazdów.
Dokumentów nie było, przewozu nie zgłoszono
Podczas sprawdzania dokumentacji oraz zawartości naczepy funkcjonariusze stwierdzili nieprawidłowości. Transport odbywał się bez dokumentu wymaganego przy tego rodzaju przewozie.
Co więcej, przewóz nie został zarejestrowany w systemie SENT, który służy do elektronicznego monitorowania transportu określonych towarów i ładunków.
Sprawą zajęli się również inspektorzy ochrony środowiska. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zakwalifikował przewóz jako nielegalne przemieszczanie odpadów.
Nawet milion złotych kary
Konsekwencje mogą być dotkliwe. Odbiorcy nielegalnie sprowadzonych odpadów grozi administracyjna kara pieniężna w wysokości od 10 tysięcy złotych do nawet 1 miliona złotych.
Na tym jednak działania służb się nie zakończyły. Zatrzymany transport nie trafił do Polski. Ciężarówkę wraz z ładunkiem skierowano z powrotem do nadawcy w Niemczech.
Kontrola na A4 pokazuje, że służby monitorują również transgraniczny przewóz odpadów. Nieprawidłowości w dokumentacji czy brak wymaganego zgłoszenia mogą skutkować nie tylko zatrzymaniem transportu, ale także bardzo wysokimi karami finansowymi.