Proceder, który miał trwać od kilku tygodni, polegał na tym, że kobieta wykorzystywała sieć teleinformatyczną, by przekonywać lekarzy do wystawiania recept na dane nieświadomych osób. Dzięki wprowadzaniu w błąd medyków, uzyskiwała e-recepty, które później realizowała na własne potrzeby w różnych aptekach w okolicy. Zaskakujący był fakt, że recepty były wystawiane zarówno na kobiety, jak i na mężczyzn, co pokazuje zakres i stopień skomplikowania działań podejrzanej.
Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanej, policjanci znaleźli liczne notatki z danymi osobowymi oraz kodami recept. Wśród zabezpieczonych dowodów znajdowało się również pudełko z opakowaniami leków psychotropowych, z których część była już zużyta.
Śledztwo wykazało, że działania oszustki miały miejsce w ciągu ostatnich trzech miesięcy, co pozwoliło na postawienie jej 14 zarzutów. Teraz policjanci próbują ustalić, jak kobieta weszła w posiadanie danych osobowych różnych osób.