Ustalono również, że substancja została wlana do jednego z kanałów deszczowych. Plamę zabezpieczono specjalnymi taśmami. Zdaniem specjalistów, wyciek nie stwarzał zagrożenia dla środowiska.
“Będziemy zgłaszać to prokuratury. Poza tym akcja kosztowała kilkadziesiąt tysięcy, więc będziemy ubiegać się o zwrot kosztów od sprawcy” - Michał Guć, wiceprezydent Gdyni