Zimowy dramat w Dołhobyczowie. Pies, pięć kotów i kury porzucone na mrozie – właściciel usłyszy zarzuty
52-letni mieszkaniec gminy Dołhobyczów (woj. lubelskie) zostawił na pastwę mrozu psa, pięć kotów i kilkanaście kur – bez dachu nad głową, bez jedzenia i bez kropli wody. Dzięki czujności sąsiadów i szybkiej interwencji policji, urzędu gminy oraz weterynarza zwierzęta zostały uratowane, a mężczyzna stanie przed sądem.
Wszystko zaczęło się w czwartek, 15 stycznia 2026 roku. Policjanci z Posterunku w Dołhobyczowie otrzymali sygnał od zaniepokojonych mieszkańców: na jednej z posesji od kilku dni nikt nie opiekuje się zwierzętami. Właściciel wyprowadził się do innego miejsca, zostawiając czworonogi i drób same na siarczystym mrozie.
"Zwierzęta od dłuższego czasu przebywały na zewnątrz, bez żadnego schronienia, pożywienia i dostępu do wody" – informuje aspirant sztabowy Edyta Krystkowiak z Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.
Funkcjonariusze natychmiast powiadomili Gminne Centrum Zarządzania Kryzysowego w Dołhobyczowie oraz miejscowego lekarza weterynarii. Dzięki błyskawicznej reakcji udało się uratować wszystkie zwierzęta:
- psa zabezpieczył i zapewnił mu godne warunki Urząd Gminy w Dołhobyczowie,
- pięć kotów wzięła pod swoją opiekę życzliwa sąsiadka,
- kury zostały nakarmione i również umieszczone w bezpiecznym miejscu.
52-letni mężczyzna usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzętami poprzez nieumyślne narażenie ich na cierpienie i bezpośrednie zagrożenie życia. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.