Tajemniczy wypadek na moście w Warszawie
Jechał 20-30 km/h przez jeden z najbardziej zakorkowanych mostów w Warszawie. Do domu, gdzie czekała na niego narzeczona, nie dotarł. Zginął potrącony przez ciężarówkę. Dlaczego od ponad dwóch miesięcy nie namierzono samochodu, który w niego uderzył? Dochodziła godz. 17. Most Siekierkowski w Warszawie był zakorkowany. Rozpoczynał się długi weekend listopadowy. Radek wracał motocyklem do domu. Wkrótce miał spotkać się z narzeczoną.