ŚwiatWielki cios dla europejskich rolników. UE podpisuje kontrowersyjną umowę z Mercosurem – Polska wśród przegranych

Wielki cios dla europejskich rolników. UE podpisuje kontrowersyjną umowę z Mercosurem – Polska wśród przegranych

W sobotę 17 stycznia 2026 roku w Asunción, stolicy Paragwaju, Unia Europejska i blok Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj) podpisały historyczną umowę handlową. Porozumienie, negocjowane od ćwierć wieku, otwiera ogromny rynek wart blisko 20% światowego PKB – 700 milionów konsumentów po obu stronach Atlantyku.

rolnicy
rolnicy
Źródło zdjęć: © pixabay | redakcja ipolska24.pl

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała je "największą strefą wolnego handlu na świecie" i zapewniła, że będzie "dobra dla Europy – dla każdego państwa członkowskiego". W imieniu UE umowę podpisał komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič. Od tej pory tekst musi jeszcze przejść przez Parlament Europejski oraz parlamenty wszystkich czterech krajów Mercosuru.

Co zyskujemy, a co tracimy?

Unia liczy przede wszystkim na otwarcie południowoamerykańskich rynków dla swoich samochodów, maszyn, chemii i tekstyliów. W zamian Mercosur uzyska znacznie łatwiejszy dostęp do unijnego rynku dla wołowiny, drobiu, cukru, etanolu i soi.

Właśnie ta druga część umowy wywołała największe kontrowersje. Europejscy rolnicy – zwłaszcza producenci mięsa wołowego – od miesięcy ostrzegają przed zalewem tanim importem, który może zrujnować ich dochody. W Polsce protesty osiągnęły apogeum w zeszłym tygodniu w Warszawie. Jeden z hodowców bydła mięsnego powiedział reporterowi TVN24: "To jest klęska. Spodziewamy się najgorszego. Jeśli tego towaru będzie napływało dużo i będzie tańszy, to ceny polecą w dół".

Polska głosowała przeciw, ale przegrała

W styczniowym głosowaniu w Radzie UE Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry były przeciw. Brakowało jednak wystarczającej liczby głosów blokujących. Decydujący okazał się zwrot Włoch – Rzym najpierw blokował umowę, później zmienił stanowisko.

Premier Donald Tusk w ostrych słowach przypomniał, że ktoś obiecywał przekonać Giorgię Meloni, a obietnicy nie dotrzymał – wyraźnie wskazując na prezydenta Karola Nawrockiego. Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odbił piłeczkę: "To wina rządzących, że nie zbudowali mniejszości blokującej".

Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział twardą obronę polskich producentów: "My rolników nie zostawimy. Wywalczyliśmy prawie 10 miliardów złotych więcej na Wspólną Politykę Rolną i wzmocnione hamulce bezpieczeństwa. Te mechanizmy ochronne będą uruchamiane, gdy import zagrozi naszemu rynkowi".

Co dalej?

Umowa wchodzi w życie dopiero po ratyfikacji przez wszystkie parlamenty – proces może potrwać nawet kilka lat. Do tego czasu Komisja Europejska będzie musiała przekonać sceptycznych europosłów i udowodnić, że zapisy ochronne rzeczywiście zadziałają.

Dla milionów europejskich rolników sobotnie wydarzenie w Asunción to początek bardzo trudnej walki o przetrwanie. Dla unijnych eksporterów przemysłowych – szansa na nowe, ogromne zyski.

Pytanie brzmi: czy kompromis handlowy z Mercosurem okaże się triumfem globalizacji, czy kosztowną lekcją dla europejskiej wsi? Odpowiedź poznamy dopiero za kilka lat – gdy kontenery z południowoamerykańską wołowiną zaczną regularnie docierać do europejskich portów.

rolnicyunia europejskamercosur

Wybrane dla Ciebie