Papieros, zapalniczka albo butelka oleju. Tak Wenezuelczycy płacą za paliwo, bo ich waluta jest bezwartościowa
Kierowcy w pogrążonej w kryzysie gospodarczym i politycznym Wenezueli cieszą się najtańszą benzyną na świecie. Państwo posiada znaczne złoża ropy, a paliwo jest tak mocno subsydiowane przez rząd, że zapełnienie całego baku kosztuje mniej niż równowartość amerykańskiego centa. Hiperinflacja sprawia jednak, że papierowa waluta Wenezueli, suwerenny boliwar, jest prawie bezwartościowa, więc w wielu miejscach nieakceptowana. Z tego powodu, kierowcy „płacą” za paliwo w inny sposób.