Warszawski szpital niemal codziennie ratuje dzieci po próbach samobójczych.
Do szpitala dziecięcego przy Niekłańskiej w Warszawie niemal codziennie przywożone są dzieci po próbach samobójczych, najmłodszy pacjent miał 11 lat – mówi ordynatorka oddziału pediatrycznego tej placówki Aneta Górska-Kot. Jak zaznacza, takich pacjentów jest coraz więcej, a niechlubny “rekord” padł, gdy jednego dnia przywieziono ich aż sześcioro.

– W nowych raportach dotyczących zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży powtarza się “triada” obejmująca samotność, brak poczucia sprawstwa i wynikającą z tego bardzo niską samoocenę – tłumaczy psychoterapeutka Magdalena Śniegulska z SWPS. Jak podkreśla, “triada” jest efektem braku zainteresowania ze strony rodziców prawdziwymi odczuciami i problemami dziecka i może towarzyszyć zarówno rodzicielskiej obojętności, jak i – paradoksalnie – nadopiekuńczości.