ŚwiatTriumf Chalameta i niespodzianki wieczoru. Złote Globy wyznaczają nowy układ sił przed Oscarami

Triumf Chalameta i niespodzianki wieczoru. Złote Globy wyznaczają nowy układ sił przed Oscarami

Tegoroczna gala Złote Globy przyniosła wyraźny sygnał, że wyścig do Oscarów wchodzi w decydującą fazę. Jednym z największych zwycięzców wieczoru okazał się Timothée Chalamet, który sięgnął po statuetkę dla najlepszego aktora w musicalu lub komedii, wyprzedzając takie nazwiska jak Leonardo DiCaprio i George Clooney.

złote globy
złote globy
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Chalamet został nagrodzony za rolę w filmie "Marty Supreme". Była to jego piąta nominacja do Złotych Globów, ale pierwsza wygrana, co – jak sam przyznał ze sceny – nadało temu momentowi wyjątkowy charakter. Aktor mówił o wdzięczności wyniesionej z domu i podkreślał, że sam udział w tak silnie obsadzonej kategorii był dla niego wyróżnieniem. Zwycięstwo znacząco wzmocniło jego pozycję w oscarowym wyścigu.

Choć DiCaprio musiał obejść się smakiem w kategorii aktorskiej, jego film "One Battle After Another" zdominował galę pod względem liczby nagród. Produkcja zdobyła cztery statuetki, w tym za najlepszy musical lub komedię oraz dla najlepszego reżysera, którym został Paul Thomas Anderson.

Jedną z największych niespodzianek wieczoru było zwycięstwo Jessie Buckley, uznanej za najlepszą aktorkę dramatyczną za rolę w filmie "Hamnet". Sam film sięgnął również po nagrodę dla najlepszego dramatu, pokonując typowanego faworyta – thriller wampiryczny "Sinners", który ostatecznie triumfował w kategoriach kasowych i muzycznych. Buckley podkreślała międzynarodowy charakter produkcji i nazwała nagrodę "prawdziwym zaszczytem".

Wśród aktorskich wyróżnień znalazła się także Teyana Taylor, nagrodzona za drugoplanową rolę w "One Battle After Another". Jej emocjonalne przemówienie, skierowane do kobiet i dziewczynek oglądających galę, było jednym z najbardziej poruszających momentów wieczoru. Statuetkę dla najlepszego aktora drugoplanowego odebrał z kolei Stellan Skarsgård, który przy okazji zaapelował o oglądanie ambitnych filmów na dużym ekranie.

Złote Globy tradycyjnie honorują także produkcje telewizyjne. W tym roku błyszczał brytyjski dramat Netflixa "Adolescence", za który nagrody odebrali m.in. Stephen Graham, Owen CooperErin Doherty. Z kolei w kategoriach komediowych wyróżniona została Rose Byrne, która odebrała nagrodę za rolę w filmie "If I Had Legs I’d Kick You".

Międzynarodowy charakter gali podkreśliło zwycięstwo brazylijskiego thrillera politycznego "Tajny agent", nagrodzonego jako najlepszy film zagraniczny. Jego gwiazda, Wagner Moura, odebrała również statuetkę dla najlepszego aktora dramatycznego.

Tegoroczne Złote Globy po raz kolejny potwierdziły swoją rolę barometru przed Oscarami. Wygrana Chalameta, sukces "Hamnetu" i dominacja "One Battle After Another" wyznaczyły nowe punkty odniesienia w hollywoodzkim sezonie nagród, zapowiadając emocjonujące tygodnie przed najważniejszą nocą w świecie filmu.

złote globyChalametoskary

Wybrane dla Ciebie