19-latka zginęła pod kołami autobusu. „Kierowca musiał ją widzieć”
– Basia to była fajna, spokojna, grzeczna dziewczyna. Nie widziała niczego poza swoimi dziećmi. Kto by przypuszczał, że pójdzie raz na dyskotekę i już z niej nie wróci – mówi sąsiadka 19-latki, która zginęła pod kołami miejskiego autobusu w centrum Katowic. Kierowca ruszył, mimo iż na jezdni przed pojazdem byli ludzie. Dlaczego?