ŚwiatSąd mówi "nie" wojsku na ulicach Chicago. Porażka Trumpa przed Sądem Najwyższym USA

Sąd mówi "nie" wojsku na ulicach Chicago. Porażka Trumpa przed Sądem Najwyższym USA

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zablokował próbę administracji Donalda Trumpa, by skierować żołnierzy Gwardii Narodowej do rejonu Chicago. Decyzja zapadła mimo nacisków Białego Domu i wbrew argumentom prezydenta, który chciał wykorzystać wojsko do tłumienia protestów przeciwko federalnym nalotom imigracyjnym.

Gwardia Narodowa
Gwardia Narodowa
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

W krótkim, niepodpisanym postanowieniu sędziowie uznali, że prezydencka możliwość federalizacji Gwardii Narodowej dotyczy wyłącznie sytuacji nadzwyczajnych. Ich zdaniem obecne wydarzenia w Illinois nie spełniają tego kryterium. Orzeczenie zapadło stosunkiem głosów 6 do 3; zdanie odrębne zgłosili sędziowie Clarence Thomas, Samuel Alito i Neil Gorsuch.

Gwardia Narodowa w USA to formacja podporządkowana głównie władzom stanowym, wykorzystywana zazwyczaj w przypadku klęsk żywiołowych, poważnych zagrożeń bezpieczeństwa lub masowych zamieszek. Próba jej użycia do egzekwowania prawa federalnego bez zgody stanu wzbudziła sprzeciw władz Illinois oraz samorządów lokalnych.

Gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker przyjął decyzję z zadowoleniem, określając ją jako "wielkie zwycięstwo dla Illinois i amerykańskiej demokracji". Podkreślił, że bezpieczeństwo publiczne nie może być pretekstem do podważania kompetencji władz stanowych i lokalnych.

Spór trafił na wokandę po tym, jak sąd niższej instancji wstrzymał rozmieszczenie setek żołnierzy Gwardii Narodowej w aglomeracji chicagowskiej. Sędzia uznał, że protesty nie stanowią "buntu ani groźby buntu" przeciwko Stanom Zjednoczonym, jak twierdziła administracja Trumpa. Prezydent odwołał się od tej decyzji, argumentując, że jego działania nie powinny podlegać kontroli sądowej. Departament Sprawiedliwości domagał się również zgody na czasowe rozmieszczenie wojska do momentu zakończenia postępowania.

Sąd Najwyższy nie podzielił tej argumentacji. W uzasadnieniu podkreślono, że na obecnym etapie rząd federalny nie wskazał jednoznacznej podstawy prawnej, która pozwalałaby wojsku egzekwować prawo na terenie Illinois.

Decyzja ma istotne znaczenie polityczne i prawne. Choć Donald Trump od miesięcy próbował wysyłać wojsko do dużych miast rządzonych przez Demokratów – takich jak Portland, Nowy Orlean czy Waszyngton – to pierwszy przypadek, gdy Sąd Najwyższy jednoznacznie wypowiedział się w tej sprawie. Wyrok utrzymuje dotychczasowy stan rzeczy w jednym z największych miast USA i wyznacza granice prezydenckiej ingerencji w kompetencje stanów.

Biały Dom nie odniósł się bezpośrednio do decyzji sądu. Sprawa pokazuje jednak, że nawet przy konserwatywnej większości w Sądzie Najwyższym, władza wykonawcza nie ma pełnej swobody w sięganiu po wojsko do rozwiązywania sporów wewnętrznych.

sądchicagotrump

Wybrane dla Ciebie