Rosyjski dron Shahed trafił chiński statek na wodach Ukrainy. "Pomyłka, towarzysze?"
W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosjanie zaatakowali dronem kamikadze chiński statek handlowy na ukraińskich wodach terytorialnych – poinformował rzecznik Marynarki Wojennej Ukrainy, Dmytro Płetenczuk.
"Ciekawe, co kierowało Rosjanami, kiedy dziś w nocy zdecydowali się uderzyć Shahedem w chiński statek handlowy na naszych wodach terytorialnych. Obyło się bez ofiar, ale jest to coś nowego. Doszło do pomyłki, towarzysze?" – napisał Płetenczuk na Facebooku.
Według informacji agencji Reuters, powołującej się na własne źródło, celem ataku był statek towarowy KSL DEYANG pływający pod banderą Wysp Marshalla. W momencie uderzenia jednostka była pusta i zmierzała do ukraińskiego portu Piwdennyj w obwodzie odeskim, gdzie miała załadować koncentrat rudy żelaza.
Statek nie odniósł poważnych uszkodzeń. Wybuch spowodował pożar, który załoga szybko ugasiła. Nikt nie został ranny.
Incydent jest o tyle nietypowy, że po raz pierwszy Rosjanie celowo lub przypadkowo zaatakowali statek chińskiego armatora na Morzu Czarnym. Do tej pory Pekin pozostawał ważnym partnerem handlowym Moskwy, a chińskie jednostki regularnie kursowały do ukraińskich portów po zboże i inne surowce.