Trump spacerował po "chińskim Białym Domu". Symboliczna wizyta w Pekinie z Iranem i handlem w tle

Donald Trump zakończył swoją wizytę w Beijing nietypowym i bardzo symbolicznym wydarzeniem – prywatnym spacerem po Zhongnanhai, pilnie strzeżonym kompleksie będącym politycznym centrum China. To właśnie tam mieszkają i pracują najważniejsi chińscy przywódcy, a zagraniczni goście pojawiają się niezwykle rzadko.

Autorstwa PENG, Yanan (Neo-Jay) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, htAutorstwa PENG, Yanan (Neo-Jay) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, ht
Źródło zdjęć: © Wikipedia

Po kompleksie oprowadzał amerykańskiego prezydenta sam Xi Jinping. Dwudniowa wizyta była pełna dyplomatycznego rozmachu, ceremonialnych spotkań i przyjaznych gestów, choć konkretów dotyczących najważniejszych sporów politycznych i gospodarczych było niewiele.

Obaj liderzy starali się podkreślać atmosferę współpracy mimo napięć związanych z handlem oraz sytuacją wokół Iranu. Trump nazwał wizytę "niesamowitą", a Xi mówił o budowaniu "nowej relacji dwustronnej" między dwoma największymi mocarstwami świata.

Szczególną uwagę mediów przyciągnęła właśnie wizyta w Zhongnanhai – historycznym kompleksie z XIV wieku, często określanym mianem "chińskiego Białego Domu". Dawniej miejsce to służyło cesarzom jako rezydencja wypoczynkowa, a po utworzeniu Chińskiej Republiki Ludowej stało się centrum władzy komunistycznych Chin.

Podczas spaceru Trump zachwycał się zabytkowymi ogrodami, wielowiekowymi drzewami i różami rosnącymi na terenie kompleksu. Xi miał nawet obiecać amerykańskiemu prezydentowi przesłanie nasion chińskich róż do Stanów Zjednoczonych.

Chiński przywódca podkreślił, że zapraszanie zagranicznych liderów do Zhongnanhai zdarza się bardzo rzadko. Wśród nielicznych gości wymienił m.in. Vladimir Putin oraz Alexander Lukashenko. W przeszłości kompleks odwiedzali również amerykańscy prezydenci, w tym Richard Nixon podczas historycznej wizyty w Chinach w 1972 roku.

Jednym z najważniejszych tematów rozmów pozostawał Iran. W wywiadzie dla Fox News Trump ujawnił, że Xi miał zapewnić go o braku planów dostarczania broni wojskowej do Iran. Jednocześnie Chiny nadal chcą utrzymywać zakupy irańskiej ropy i zależy im na stabilności transportu przez Cieśninę Ormuz.

Choć chińskie władze nie potwierdziły wszystkich słów Trumpa, Pekin zapewnił, że działa na rzecz zakończenia konfliktu i wspiera rozmowy dyplomatyczne. Chiny pozostają największym partnerem handlowym Iranu i jednym z głównych odbiorców jego ropy, co daje Pekinowi znaczące wpływy w regionie.

W tle rozmów pojawiały się również kwestie gospodarcze. Trump poinformował, że Chiny mają być zainteresowane zakupem amerykańskiej ropy, samolotów produkowanych przez Boeing oraz produktów rolnych ze Stanów Zjednoczonych. Pekin nie odniósł się jednak szczegółowo do tych deklaracji.

Eksperci zauważają, że po latach napięć handlowych Chiny skutecznie wzmacniają swoją pozycję międzynarodową, rozwijając relacje gospodarcze z wieloma państwami poza USA. Sama wizyta Trumpa jest postrzegana jako sygnał, że mimo rywalizacji oba kraje próbują utrzymywać kanały dialogu.

Na zakończenie pobytu w Pekinie Trump zaprosił Xi Jinpinga do White House na kolejny szczyt planowany we wrześniu. "Mam nadzieję, że wyjedziecie stąd pod równie wielkim wrażeniem Chin, jak ja" – powiedział amerykański prezydent po zakończeniu wizyty.

Wybrane dla Ciebie