Przepełnione pociągi ze Lwowa docierają do Przemyśla. 100-kilometrowa podróż trwa nawet 15 godzin
Tłumy na dworcu we Lwowie. Tysiące osób z całej Ukrainy godzinami czeka na to, żeby wsiąść do pociągu i wyjechać z kraju. Około 25 tysięcy uchodźców dotarło już do Przemyśla, gdzie znajduje się jeden z polskich punktów recepcyjnych.

– Jestem potwornie zmęczona, nie śpię od dwóch dni. Lwów to już trzecie miasto na trasie naszej ucieczki. Na prawdę trudno jest złapać jakiś pociąg – powiedziała jedna z Ukrainek próbujących uciec z kraju.
Po polskiej stronie granicy na przyjeżdżających uchodźców często czekają członkowie ich rodzin, którzy jeszcze przed wojną mieszkali w Polsce.
– Dziękuję wszystkim Polakom i Polsce, że nam tak pomagacie – stwierdziła Ukrainka, która na dworcu w Przemyślu powitała uciekającą z Ukrainy mamę oraz siostrę.