Pożyczki i kredyty to nie to samo
W dzisiejszych czasach, z powodu natłoku reklam we wszystkich mediach, chyba każdy słyszał i wie, czym jest kredyt – nawet, jeśli sam nie jest beneficjentem żadnego z nich. Obecnie gotówkę można uzyskać nie tylko za pośrednictwem banków, ale także instytucji parabankowych, które swoje produkty najczęściej reklamują, jako “chwilówki”. Mają one oczywiste różnice, o których jednak nie każdy wie.

Podstawowe różnice
Z definicji kredyt, to okoliczność, w której bank zobowiązuje się do przekazania określonej sumy kredytobiorcy na określony cel, a on zobowiązuje się do oddania należności z odsetkami w umówionym terminie.
Przy udzielaniu pożyczki, nie definiuje się na co będą przeznaczone środki. Środkami tymi nie muszą być też koniecznie pieniądze. Umowy pożyczkowe reguluje Kodeks Cywilny – ten sam, który zajmuje się regulacjami umów śmieciowych, jak więc można przypuszczać, warunki takiej pożyczki są często dalekie od ludzkich.
Chwilówki – łatwo pożyczyć, trudno oddać
Prawo do udzielenia pożyczki, ma prawo każda instytucja i osoba fizyczna. Jest to więc pole do popisu dla wszelkiego rodzaju lichwiarzy. Szczytowym osiągnięciem instytucji parabankowych jest produkt nazywany chwilówką. Chwilówka to pożyczka udzielana na krótki okres czasu – najczęściej od miesiąca do trzech miesięcy. Udzielany jest on właściwie każdemu zainteresowanemu. Działania mające sprawdzić zdolność kredytową pożyczkobiorcy, są co najmniej niewystarczające.
Powoduje to, że pieniądze pożyczają osoby nieodpowiedzialne, które często nie mają nawet pojęcia kiedy i ile będą musiały oddać, żeby uniknąć zajęcia komorniczego. Pierwsza taka pożyczka często jest bez kosztowa – oddajemy tyle, ile pożyczyliśmy. Nasuwa się tutaj analogia do pierwszej darmowej działki u dilera. Następne pożyczki, to już koszt najczęściej około 20 procent – podobne oprocentowanie miała polska mafia w czasie swojej prosperity. Wiele osób wpada w błędne koło i spłaca obecne zobowiązania zaciągając nowe. Po kilku miesiącach takiej działalności, z uwagi na bandyckie oprocentowanie, orientują się one gdzie właśnie się znalazły – nie jest to jasne i przyjemne miejsce. Na szczęście pojawiają się fundusze, które pozwalają pomóc takim osobom wyjść z długów, poprzez rozbicie należności na raty.
Kredyt – mniejsze zło
Lepszym sposobem na pozyskanie gotówki, jest kredyt w banku. Najczęściej dostaniemy tylko tyle, ile faktycznie będziemy w stanie spłacić. Płatność takich kredytów jest ratalna, a oprocentowanie może i nieprzyjemne, ale możliwe do zniesienia. W bankach istnieje także często możliwość odroczenia spłaty kredytu na jakiś czas, np. w przypadku kłopotów ze zdrowiem i niemożności pracy zarobkowej. Jeśli rozważamy wzięcie kredytu, a pojęcia bankowe brzmią dla nas jak łacina, albo czarna magia, warto rozważyć konsultację i odpowiednie doradztwo kredytowe https://ic-ekspertfinansowy.pl/. Za drobną opłatą, doradca będzie w stanie wskazać, jaki produkt i jakiego banku będzie dla nas najlepszy. Być może usłyszymy, że kredyt to nie najlepsze rozwiązanie w aktualnej sytuacji.