Antoś wylał na siebie wrzątek. „W szpitalu nie mieli nic na oparzenia”
Półtoraroczny Antoś oblał się wrzątkiem. To jednak, jak relacjonują matka i dziadkowie chłopca, był dopiero początek dramatycznych wydarzeń. Do wypadku doszło, gdy matka chłopca przygotowywała obiad.