ŚwiatMusk na wyborczej scenie: milionowe czeki, kontrowersje i polityczna burza w Wisconsin

Musk na wyborczej scenie: milionowe czeki, kontrowersje i polityczna burza w Wisconsin

W przededniu jednych z najbardziej zaciętych i kosztownych wyborów sądowych w historii Stanów Zjednoczonych, Elon Musk ponownie znalazł się w centrum politycznej debaty. Miliarder rozdawał czeki na milion dolarów wyborcom w stanie Wisconsin, czym wywołał falę oskarżeń o próbę wpływania na wynik wyborów do tamtejszego Sądu Najwyższego.

Elon musk
Elon musk
Źródło zdjęć: © wikipedia | redakcja ipolska24.pl

Choć Musk argumentował, że jego działania miały na celu jedynie "zmotywowanie obywatelskiego oporu wobec aktywistycznych sędziów", prokurator generalny stanu, demokrata Josh Kaul, złożył pozew, zarzucając mu złamanie prawa stanowego zakazującego oferowania prezentów w zamian za głosy.

W odpowiedzi prawnicy Muska podkreślili, że działania ich klienta są wyrazem wolności słowa gwarantowanej przez Pierwszą Poprawkę. Ich zdaniem przekazane środki nie były formą przekupstwa, lecz miały "pobudzić oddolny ruch polityczny", bez wskazywania konkretnego kandydata.

Sąd Najwyższy Wisconsin, mimo gorączkowych próśb Kaula, odmówił rozpatrzenia sprawy, podtrzymując wcześniejsze decyzje niższych instancji korzystne dla Muska.

Na celowniku wyborczym znalazła się walka między konserwatywnym sędzią Bradem Schimelem z hrabstwa Waukesha a liberalną sędzią Susan Crawford z Dane County. Wynik głosowania może przechylić szalę ideologicznej równowagi w stanowym sądzie, mając dalekosiężne skutki dla przyszłych decyzji dotyczących m.in. prawa do aborcji, zasad głosowania czy kształtu okręgów wyborczych.

Choć Musk jawnie poparł Schimela i wsparł jego kampanię kwotą aż 14 milionów dolarów, sam sędzia wydaje się ostrożny w budowaniu zbyt bliskiego związku z kontrowersyjnym miliarderem. W ostatnich dniach stwierdził, że nie wie nic o wiecu organizowanym przez Muska, ani o jego planach.

To nie pierwszy raz, gdy założyciel Tesli i SpaceX sięga po środki finansowe, by zaznaczyć swoją obecność na amerykańskiej scenie politycznej. W ubiegłym roku oferował milion dolarów dziennie mieszkańcom kluczowych stanów w zamian za podpisanie petycji popierających prawa gwarantowane przez Pierwszą i Drugą Poprawkę.

Obserwatorzy sceny politycznej zwracają uwagę, że tegoroczne wybory w Wisconsin mogą być zapowiedzią szerszego starcia o kształt sądownictwa w USA – a także swoistym testem nastrojów społecznych przed ewentualnym powrotem Donalda Trumpa na prezydencką ścieżkę. Tym bardziej że obaj – Trump i Musk – mocno wspierają konserwatywny kierunek w orzecznictwie.

Wydarzenia w Wisconsin pokazują, jak mocno zaciera się dziś granica między polityką, aktywizmem, pieniędzmi i wolnością słowa – a sam Musk, po raz kolejny, staje się symbolem tej nowej ery amerykańskiej demokracji.

Wybrane dla Ciebie