Mieszkańcy Przedcza protestują przeciwko proboszczowi – żądają jego usunięcia z parafii
Mieszkańcy Przedcza, w gminie Kłodawa województwa wielkopolskiego, od kilku dni protestują przeciwko swojemu proboszczowi i żądają jego usunięcia z parafii. Tłumnie gromadzą się pod kościołem, a niektórzy z nich mają wiele do zarzucenia duchownemu, który objął parafię we wrześniu 2021 roku po powrocie z Białorusi.

Wśród zarzutów, które padają pod adresem proboszcza, są między innymi konflikty z wieloma osobami w mieście, zamknięcie chłodni przy kościele, przez co ciała zmarłych musiały być wożone do sąsiedniej parafii, a także brak obecności na jednym z pogrzebów. Według niektórych mieszkańców, proboszcz w trakcie kolędy obgadywał ludzi i starał się ich skłócić, a także straszył rodziców, że nie dopuści ich dzieci do komunii.
Parafianie skontaktowali się z kurii, aby przekazać informacje o konfliktowych działaniach proboszcza, które wpłynęły na spadek frekwencji na mszach, rezygnacje kolejnych ministrantów oraz odwracanie się ludzi od wiary. Kuria obiecała rozwiązanie problemu.
Mieszkańcy Przedcza czekają na decyzję w sprawie swojego proboszcza i mają nadzieję, że konflikt zostanie rozwiązany w sposób pokojowy. Próbowano skontaktować się z duchownym w celu uzyskania jego komentarza w sprawie, jednak ten odmówił wypowiedzi.
Wielu mieszkańców jest bardzo niezadowolonych z sytuacji w parafii i nie ukrywają swojego gniewu. Według jednej z parafianek, proboszcz powinien odejść jak najszybciej. Protestujący wskazują na wiele konkretnych sytuacji, które ich zdaniem stanowią dowód na to, że duchowny nie powinien kierować parafią.
Jednym z powodów niezadowolenia jest zamknięcie chłodni przy kościele. Przez lata mieszkańcy korzystali z niej przy pochówkach, ale proboszcz zdecydował, że za jej naprawę powinien zapłacić zakład pogrzebowy z sąsiedztwa. To spowodowało duże niezadowolenie wśród ludzi, którzy zaczęli zgłaszać skargi na duchownego.
Według relacji niektórych mieszkańców, proboszcz stara się tworzyć konflikty między ludźmi, co jest szczególnie widoczne podczas kolędy. Podobno obgaduje on ludzi i przeszkadza w tym, aby ci byli ze sobą w dobrych relacjach. Niektórzy rodzice usłyszeli też od duchownego, że nie dopuści ich dzieci do komunii, co dodatkowo pogorszyło jego relacje z wiernymi.
Parafianie Przedcza mają nadzieję, że ich skargi zostaną wysłuchane i że proboszcz zostanie usunięty z parafii. Na razie kuria obiecała rozwiązanie problemu, ale nie ujawniła żadnych szczegółów na temat dalszych działań. Wszyscy mieszkańcy czekają na rozwój sytuacji i mają nadzieję, że konflikt zostanie rozwiązany w sposób pokojowy i zgodny z prawem.