Lekarz od "cudownych zaświadczeń" i milionowa korupcja. 24 osoby przed sądem
Śledczy zakończyli wielowątkowe postępowanie dotyczące korupcji i fałszowania dokumentacji medycznej, które przez lata mogło wpływać na decyzje sądów i przebieg spraw karnych. Do Sądu Rejonowego Katowice–Wschód trafił akt oskarżenia przeciwko 24 osobom, w tym lekarzowi podejrzanemu o kierowanie całym procederem.
Sprawę prowadzili funkcjonariusze z Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, działając pod nadzorem prokuratorów z Prokuratura Krajowa. W trakcie śledztwa przeprowadzono szereg działań operacyjnych, w wyniku których zatrzymano 21 osób.
Z ustaleń wynika, że lekarz specjalizujący się w leczeniu onkologicznym przez blisko dwie dekady miał wystawiać nierzetelne dokumenty medyczne. Potwierdzały one rzekome poważne choroby u kilkudziesięciu osób, które w rzeczywistości nie były leczone w deklarowany sposób. W zamian za takie zaświadczenia przyjmował korzyści majątkowe i osobiste, których wartość sięgnęła niemal miliona złotych.
Fałszywa dokumentacja była następnie wykorzystywana w postępowaniach karnych. Dzięki niej oskarżeni mogli liczyć na odroczenia kar, przerwy w ich odbywaniu, a nawet uchylenie tymczasowego aresztu. W wielu przypadkach osoby skazane na wieloletnie więzienie unikały jego odbycia, powołując się na rzekomy stan zdrowia.
Śledczy ustalili także, że lekarz miał wyłudzać środki z Narodowy Fundusz Zdrowia, rozliczając fikcyjne leczenie. Straty z tego tytułu przekroczyły 440 tysięcy złotych.
Lekarz odpowie łącznie za 96 czynów, w tym korupcję, fałszowanie dokumentacji, oszustwa oraz utrudnianie postępowań karnych. Pozostali oskarżeni usłyszeli zarzuty m.in. wręczania łapówek i korzystania z nieprawdziwych zaświadczeń w celu uzyskania korzystnych decyzji sądowych.
Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych o łącznej wartości ponad 1,2 mln zł. Sprawa ma swój finał w sądzie, a oskarżonym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.