SportLech Poznań ucieka w górę tabeli – Korona Kielce pokonana 2:1, Golizadeh i Milić bohaterami pierwszej połowy

Lech Poznań ucieka w górę tabeli – Korona Kielce pokonana 2:1, Golizadeh i Milić bohaterami pierwszej połowy

Lech Poznań wrócił na drugie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy po bardzo ważnym, choć niełatwym zwycięstwie w Kielcach. Kolejorz rozbił Koronę w pierwszej połowie (2:0), ale po przerwie musiał przetrwać prawdziwy szturm gospodarzy. Ostatecznie 2:1 – czwarty ligowy triumf z rzędu i tylko dwa punkty straty do liderującej Jagiellonii.

Lech
Lech
Źródło zdjęć: © codziennypoznan.pl | Sylwia Toroszewska-Wojtyniak

Pierwsza połowa należała do gości w stu procentach. W 30. minucie genialnym strzałem z dystansu popisał się Irańczyk Ali Golizadeh – piłka wpadła w samo okienko, a bramkarz Korony był bezradny. Tuż przed przerwą prowadzenie podwyższył Chorwat Antonio Milić, wykorzystując dobitkę po rzucie rożnym. Lech kontrolował grę, dominował w posiadaniu i wyglądał na drużynę, która może wygrać nawet 4:0.

Druga połowa to już zupełnie inny obrazek. Korona wróciła z szatni z zupełnie innym nastawieniem – ruszyła pressingiem i szybko zdobyła kontaktową bramkę. W 54. minucie Mariusz Stępiński sprytnie uderzył głową po dośrodkowaniu z lewej strony – 2:1. Kilka minut później ten sam zawodnik cieszył się z kolejnego gola, ale sędzia słusznie odgwizdał spalonego.

Od tego momentu Kielce grały va banque. Lech cofnął się głęboko, bronił wyniku i liczył na kontrataki. Gospodarze mieli kilka stuprocentowych okazji, ale albo brakowało precyzji, albo świetnie interweniował Bartosz Mrozek. Ostatecznie Kolejorz dowiózł skromne, ale bardzo cenne zwycięstwo.

Dzięki wygranej Lech awansował na 2. miejsce w tabeli i traci do Jagiellonii Białystok zaledwie dwa punkty. To ważny sygnał przed decydującą fazą sezonu – zwłaszcza że za cztery dni (czwartek) poznaniaków czeka rewanżowy mecz 1/16 finału Ligi Konferencji z fińskim KuPS Kuopio.

Trener Mariusz Rumak po meczu był zadowolony, ale ostrożny: "Pierwsza połowa była bardzo dobra, druga – bardzo trudna. Wygraliśmy zasłużenie, ale musimy poprawić grę w obronie, bo Korona mogła nas ukarać. Cieszymy się z trzech punktów i drugiego miejsca, ale przed nami jeszcze bardzo dużo pracy."

Lech Poznań – Korona Kielce 2:1 (2:0) Bramki: 1:0 Golizadeh 30', 2:0 Milić 45', 2:1 Stępiński 54'

Kolejny ligowy mecz Lecha już 1 marca – wyjazd do Łodzi na starcie z Widzewem.

Wybrane dla Ciebie