Jak mówi Dariusz Nowak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krakowa, pieniądze zostaną przeznaczone na ważniejsze cele.
– Patrzymy przez pryzmat tego, co się dzieje na ulicach. Między północą a 4 rano nie ma na nich nikogo. Te światła się świeciły dla nikogo – tłumaczy Nowak.
Zaoszczędzone pieniądze trafią m.in. do Zarządu Transportu Publicznego i pokryją część strat spowodowanych spadkiem sprzedaży biletów komunikacji miejskiej.
Jak informuje małopolska policja, pierwsza noc z wyłączonym oświetleniem ulicznym nie spowodowała wzrostu przestępczości.