Jakie są straty po pożarze parku Biebrzańskiego?

Mniej niż na początku przypuszczano ucierpiała przyroda w pożarze, do którego doszło przed rokiem w Biebrzańskim Parku Narodowym – ocenia dyrektor tego parku Artur Wiatr. Zaznaczył, że dopiero za kilka lat będzie można mówić o tym dokładniej, bo trwają badania naukowe.

zdjęcie<p>Wroceñ, 25.04.2020. Stra¿acy podczas pracy przy dogaszaniu po¿aru w Biebrzañskim Parku Narodowym w pobli¿u wsi Wroceñ, 25 bm. Wed³ug danych Lasów Pañstwowych powierzchnia spalona lub wci¹¿ objêta po¿arem wynosi blisko 5,3 tys. ha. W gaszeniu bierze udzia³ ponad 280 stra¿aków zawodowych i ok. 70 stra¿aków z lokalnych jednostek OSP, 50 ¿o³nierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, inne s³u¿by i okoliczni mieszkañcy. Akcjê utrudnia wiatr, który wieje ze zmiennych kierunków. (ar/awol) PAP/Artur Reszko</p>

Pożar bagiennych łąk i lasu w tzw. basenie środkowym Biebrzańskiego PN trwał od 19-26 kwietnia 2020 r. Był to największy pożar w historii tego największego polskiego parku narodowego. Ogniem było objętych ok. 5,5 tys. ha parku i otuliny.

W akcji gaśniczej wzięło udział ok. 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników, pomagali żołnierze WOT, służby parku, leśne, okoliczni mieszkańcy. Do gaszenia używano samolotów i śmigłowców Lasów Państwowych, policji i Straży Granicznej.

Dyrektor Biebrzańskiego PN Artur Wiatr mówił po roku od pożaru, że było to zdarzenie tak duże, że musiało zostawić ślad w przyrodzie, ale dotychczasowe obserwacje i prowadzone badania wskazują, że szkody są mniejsze niż przypuszczano przed rokiem. Dodał, że spłonęły drobne zwierzęta, które nie miały szans, by uciec przed ogniem, m.in. owady, gryzonie, zniszczone zostały też pierwsze lęgi ptaków.

“To była ta nieodwracalna strata. Natomiast teraz z perspektywy roku patrzymy na to też już troszeczkę inaczej i rzeczywiście w relacji do ogromu tego pożaru i do tego, co widzieliśmy (…) można powiedzieć, że ogień obszedł się z nami łaskawie w relacji do szkód przyrodniczych i były one relatywnie niewielkie w stosunku do tego, jakie mogłyby być. Taki jest generalny wniosek” – powiedział PAP Artur Wiatr.

Zaznaczył, że program badawczy “Biebrza po pożarze” będzie trwał 5 lat i dopiero gdy się zakończy, będzie czas na konkretne wnioski. “Czas jest tutaj bardzo ważną płaszczyzną, która musi być wzięta pod uwagę, bo wyciąganie wniosków po jednym sezonie byłoby wręcz nieuprawnione” – zaznaczył.

Dodał, że ważne jest to, że na otwartej przestrzeni pożarzyska ogień nie dotarł do torfu. “Na szczęście nie. Jeśli były, to naprawdę na niewielką skalę pojedyncze miejsca” – mówił dyrektor parku. Wiatr zwraca uwagę, że pożar miał miejsce w drugim z rzędu suchym roku, gdy wiosną wody w dolinie Biebrzy było mało, panowała susza. “W związku z tym, na tych zdegradowanych torfach, tam, gdzie porastały lasy brzozowe czy olszowe, to tam, te spalenia wgłębne mogły być trochę większe, ponieważ to był już nie torf tylko mursz, w związku z tym wokół korzeni tych drzew, ten mursz się wypalał” – ocenił Wiatr. Jego zdaniem skala tego zjawiska jest “zauważalna w niektórych fragmentach lasu, ale niemająca większego znaczenia”.

“Przede wszystkim nie możemy mówić o jakiejś katastrofie ekologicznej” – zaznaczył Wiatr w kontekście braku pożaru torfu. Dodał, że właśnie ochrona torfowisk to jeden z głównych celów i działań ochronnych parku, a ich zniszczenie byłoby wręcz nieodwracalną stratą przyrodniczą.

Równolegle do badań przyrodniczych prowadzone są opracowania związane z zabezpieczeniem przeciwpożarowym ekosystemów nieleśnych doliny Biebrzy. Ich efektem jest już np. wstępna mapa tzw. palności tych miejsc. Artur Wiatr tłumaczył, że mapa powstała z nałożenia różnych dostępnych danych i materiałów, m.in. zdjęć lotniczych, wyników wcześniejszych badań, map siedliskowych, są pobierane próbki w terenie, a materiał jest sprawdzany pod względem palności.

“Olbrzymia ilość substancji palnej w postaci biomasy, którą mamy w dolinie (….) turzyce, trawy, one mają określony stopień palności, w związku z tym stanowią zagrożenie. Badając, jak to wygląda od strony strukturalnej, rodzaju roślinności (…) można cały teren skategoryzować takim czynnikiem, który określiliśmy jako klasa palności” – tłumaczył Wiatr.

Park zaplanował doposażenie w różny sprzęt ochrony przeciwpożarowej. Zakupy mają być możliwe w ramach projektu, na który prawie 5 mln zł park ma dostać z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Nie jest jeszcze podpisana umowa. Mają być kupione np. pojazdy specjalistyczne mogące dotrzeć w miejsca trudnodostępne, ciągnik z beczkowozem, ale też drony, wybudowane wieże obserwacyjne do monitoringu zagrożenia pożarowego, łączność.

“Pożar oprócz tego, że był trudnym doświadczeniem, był też także pewnego rodzaju poligonem. Tak duża skala wymagała bardzo często niestandardowego podejścia wielopłaszczyznowego” – powiedział Artur Wiatr. Wskazał, że po pożarze pracownicy parku bardzo często spotykają się ze strażą pożarną, samorządami lokalnymi, rozmawiając o bieżących potrzebach, np. remontach dróg dojazdowych.

W akcji gaśniczej były wykorzystywane samoloty. Artur Wiatr poinformował, że zawarto porozumienia w tej sprawie z Lasami Państwowymi nie tylko w Białymstoku, ale także w Olsztynie, Toruniu i Katowicach.

W gaszeniu pożaru przed rokiem licznie pomagali też strażacy ochotnicy. Do lokalnych jednostek, po przeprowadzonej wtedy zbiórce publicznej, na sprzęt trafiło ok. 3,5 mln zł.

Śledztwo ws. pożaru prowadziła prokuratura. Przyjęte były dwie główne hipotezy – umyślne bądź nieumyślne podpalenie. Biegły z zakresu pożarnictwa, powołany w tym postępowaniu, przyczynę pożaru opisał jako “noszącą cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach”. Śledztwo zostało jednak umorzone, bo nie udało się ustalić sprawców podpalenia.

Biebrzański PN apeluje o niewypalanie traw.(PAP)

autor: Izabela Próchnicka

Wybrane dla Ciebie
Poznań 1946: studenci przeciw władzy. Zapomniany protest, który zapowiadał opór społeczny
Poznań 1946: studenci przeciw władzy. Zapomniany protest, który zapowiadał opór społeczny
Gospodarka kontra wojna. Czy wyniki ekonomiczne uratują Trumpa przed wyborami?
Gospodarka kontra wojna. Czy wyniki ekonomiczne uratują Trumpa przed wyborami?
Nowa eskalacja napięć USA–Kuba. Hawana ostro reaguje na decyzję Trumpa
Nowa eskalacja napięć USA–Kuba. Hawana ostro reaguje na decyzję Trumpa
Powrót piratów na pełną skalę. Tankowiec porwany u wybrzeży Jemenu, sytuacja wymyka się spod kontroli
Powrót piratów na pełną skalę. Tankowiec porwany u wybrzeży Jemenu, sytuacja wymyka się spod kontroli
Alarm naukowców: znikają ważki w jednym z najcenniejszych ekosystemów świata
Alarm naukowców: znikają ważki w jednym z najcenniejszych ekosystemów świata
Nocny pożar zniszczył halę produkcyjną. Miliony strat po dramacie w Rybnie
Nocny pożar zniszczył halę produkcyjną. Miliony strat po dramacie w Rybnie
Polityczne trzęsienie ziemi w Brazylii. Kongres uderza w decyzję Luli i daje szansę Bolsonaro
Polityczne trzęsienie ziemi w Brazylii. Kongres uderza w decyzję Luli i daje szansę Bolsonaro
Seria zdarzeń na ekspresówce. Najpierw łoś, potem lawina kolizji – policjant trafił do szpitala
Seria zdarzeń na ekspresówce. Najpierw łoś, potem lawina kolizji – policjant trafił do szpitala
Nowa wojna handlowa na horyzoncie. Trump uderza w europejską motoryzację
Nowa wojna handlowa na horyzoncie. Trump uderza w europejską motoryzację
Tego jeszcze nie było! Golfiści uderzą z pasa startowego lotniska… w środku nocy
Tego jeszcze nie było! Golfiści uderzą z pasa startowego lotniska… w środku nocy
Kobieta z nożem miała gonić nastolatków. Interwencja policji zakończona zatrzymaniem
Kobieta z nożem miała gonić nastolatków. Interwencja policji zakończona zatrzymaniem
Czarno-biała rewolucja dźwięku i obrazu. ART CLUBBING NIGHT już 30 maja w Poznaniu
Czarno-biała rewolucja dźwięku i obrazu. ART CLUBBING NIGHT już 30 maja w Poznaniu