ŚwiatEtiopia grozi Erytrei wojną – "agresja na północy i broń dla rebeliantów"

Etiopia grozi Erytrei wojną – "agresja na północy i broń dla rebeliantów"

Napięcie na Rogu Afryki osiągnęło punkt krytyczny. Etiopia oficjalnie wezwała Erytreę do natychmiastowego wycofania wojsk z jej terytorium, oskarżając sąsiada o "jawną agresję", wspólne manewry z etiopskimi rebeliantami oraz dostawy broni. W liście ministra spraw zagranicznych Gediona Timothewosa do erytrejskiego odpowiednika padły słowa, które wielu odbiera jako ultimatum: "Jeśli Erytrea nie wycofa sił, droga do rozmów pozostanie zamknięta".

Etiopia
Etiopia
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

List wymienia konkretne zarzuty: wkroczenie erytrejskich oddziałów na północno-wschodnią granicę Etiopii oraz prowadzenie wspólnych ćwiczeń z ugrupowaniami rebeliantów na północnym-zachodzie kraju. Etiopia twierdzi, że Erytrea aktywnie wspiera siły sprzeciwiające się porozumieniu pokojowemu kończącemu wojnę w Tigraju (2020–2022). W zeszłym miesiącu etiopska policja przejęła tysiące sztuk amunicji, które – według Addis Abeby – wysłała Erytrea rebeliantom.

Premier Abiy Ahmed posunął się jeszcze dalej: po raz pierwszy publicznie oskarżył wojska erytrejskie o masakrę w Aksum w listopadzie 2020 roku – zbrodnię, którą ONZ i organizacje praw człowieka określały jako jedną z najcięższych w czasie wojny tigrajskiej. Erytrea konsekwentnie zaprzecza tym zarzutom i oskarża Etiopię o "fałszywe flagi" mające usprawiedliwić nową wojnę.

Erytrea na razie milczy w sprawie najnowszego listu, ale już wcześniej określiła oskarżenia jako "absurdalne". Asmara przypomina, że w latach 2020–2022 była sojusznikiem Etiopii w walce z Tigrajczykami – teraz role się odwróciły.

Największy punkt zapalny to jednak dostęp do morza. Etiopia, odkąd Erytrea oddzieliła się w 1993 roku, straciła bezpośredni dostęp do wybrzeża. Abiy nazwał utratę portu w Asabie "błędem historycznym" i "kwestią egzystencjalną". W liście minister Timothewos zasugerował, że wycofanie wojsk erytrejskich mogłoby otworzyć drogę do rozmów – w tym o korzystaniu z portu w Asabie.

Tło konfliktu jest dramatyczne: wojna graniczna 1998–2000 kosztowała życie ponad 100 tysięcy ludzi, a pokój z 2018 roku (za który Abiy dostał Pokojową Nagrodę Nobla) okazał się nietrwały. Obecne napięcia toczą się na dwóch frontach: Tigraj i spór o dostęp do morza.

Analitycy ostrzegają: nowy konflikt między Etiopią a Erytreą mógłby zdestabilizować cały Róg Afryki – od Sudanu i Sudanu Południowego po Dżibuti i Somalię. Obie armie są dobrze uzbrojone, a region jest już i tak pełen niestabilności.

Czy groźba eskalacji zmusi obie strony do stołu negocjacyjnego? Na razie granica pozostaje napięta, a słowa ministra Timothewosa brzmią jak ostatnie ostrzeżenie przed wybuchem kolejnej wojny w regionie, który wciąż nie otrząsnął się po poprzedniej.

Wybrane dla Ciebie