Daniel-Andre Tande wybudzony ze śpiączki.

Bardzo dobre wieści nadeszły ze stolicy Słowenii, Lublany. Norweg Daniel-Andre Tande został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej po tragicznie wyglądającym upadku na skoczni mamuciej w Planicy.

zdjęcie

Daniel obudził się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Rozmawiał już ze swoją dziewczyną i mamą – napisał za pośrednictwem Twittera Clas Brede Brathen, dyrektor kadry norweskich skoczków narciarskich.

– Wielkie podziękowania dla fantastycznych ratowników medycznych z Planicy i personelu medycznego z Kliniki Uniwersyteckiej w Lublanie – dodał 52-letni Norweg.


Daniel-Andre Tande zaliczył koszmarnie wyglądający upadek podczas serii próbnej przed czwartkowym (25.03) konkursem Pucharu Świata. 27-latek zaraz po wyjściu z progu stracił równowagę w locie i z olbrzymią siłą uderzył w zeskok. Po udzieleniu pierwszej pomocy, nieprzytomny zawodnik został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Lublanie. Badania wykazały złamany obojczyk i przebite płuco. Życiu sportowca nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Wybrane dla Ciebie