34. Finał WOŚP zamknięty z imponującym wynikiem: już ponad 183 miliony złotych na brzuszki dzieci
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeszedł do historii z kwotą, która już teraz robi wrażenie. Na koncie fundacji Jurka Owsiaka zebrano 183 231 782 zł – i to dopiero początek. Ostateczny wynik poznamy dopiero pod koniec marca, gdy zostaną doliczone wszystkie datki z przelewów, aukcji internetowych i zagranicznych zbiórek.
Tegoroczne hasło "Zdrowe brzuszki naszych dzieci" po raz pierwszy skierowało środki WOŚP na dziecięcą gastroenterologię – dziedzinę, w której nowoczesny sprzęt wciąż jest na wagę złota. Fundacja szacuje, że dzięki zebranym pieniądzom będzie można realnie pomóc nawet 1,5 miliona najmłodszych pacjentów w całej Polsce.
Po raz pierwszy w historii WOŚP postawiła na sprzęt dla chirurgii przewodu pokarmowego i endoskopii dziecięcej. Wśród planowanych zakupów znajdują się m.in.:
- konsola chirurgiczna da Vinci Xi,
- retraktory LoneStar i Nathansona,
- śródoperacyjne endoskopy pediatryczne,
- mobilne aparaty RTG,
- nowoczesne stoły operacyjne,
- zestawy do endoskopowej ultrasonografii i endoskopii kapsułkowej,
- pompy do żywienia pozajelitowego i dojelitowego.
"Chcemy, żeby innowacyjne leczenie stało się codziennością, a nie wyjątkiem" – podkreślał Jerzy Owsiak przed finałem. Fundacja zebrała dokładne zapotrzebowanie od lekarzy i dyrektorów szpitali dziecięcych – od Białegostoku, przez Poznań, Kraków, aż po Opole i Rzeszów.
To już 34 lata nieprzerwanej gry. Przez ten czas WOŚP zebrała ponad 2,6 miliarda złotych i kupiła ponad 80 tysięcy urządzeń dla publicznych szpitali w całym kraju. "Gdyby ktoś 34 lata temu powiedział mi, że będziemy mówić o takich pieniądzach, byłbym przerażony i pewnie nic bym nie robił" – wspominał Owsiak. "Ale krok po kroku, z milionami ludzi, można robić rzeczy niezwykłe".
- Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaplanowano na 31 stycznia 2027 roku.
Dziękujemy każdemu, kto włączył się w niedzielę – wrzucił datek do puszki, kupił cegiełkę, licytował na aukcjach lub po prostu kibicował. Liczniki wciąż pracują. Razem znów daliśmy radę.