Zamach stanu w Gwinei. Tłumy świętowały na ulicach stolicy
Rząd Gwinei został obalony w wyniku zamachu stanu. Żołnierze wojsk specjalnych aresztowali długoletniego prezydenta Alphę Conde. W reakcji na te doniesienia na ulice stolicy kraju – miasta Konakry – wyszły tłumy ludzi, którzy skandowali „wolność”.

Zamachowcy ogłosili w niedzielę (5.09) w telewizji państwowej, że rząd Gwinei został obalony, a prezydent trafił do aresztu. Poinformowano także, że konstytucja została unieważniona, a granice kraju zamknięto.
Puczyści zapewnili, że 83-letniemu prezydentowi nie grozi niebezpieczeństwo, ale miejsce jego pobytu jest nieznane. Wojskowi zarządzili godzinę policyjną na terenie całego kraju.
Gwinea to jedno z biedniejszych państw świata. Od miesięcy znajduje się w kryzysie politycznym i gospodarczym. Ostatnio napięcia społeczne wzrosły po tym jak na trzecią kadencję urząd prezydenta objął Alpha Conde. Jego kontrkandydaci zarzucili mu oszustwa wyborcze.
Zamach stanu w Gwinei potępiły m.in. Stany Zjednoczony oraz Unia Afrykańska.