Choć Trump nie wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na badanie, jego osobisty lekarz, dr Sean Barbabella, zaznaczył, że była to rutynowa kontrola w ramach "stałego planu utrzymania zdrowia". Wizyta obejmowała również badania laboratoryjne i profilaktyczne testy. – Prezydent nadal wykazuje doskonały ogólny stan zdrowia – dodał Barbabella.
Trump podkreślał, że lekarze byli pod wrażeniem wyników. – Powiedziano mi, że to jedne z najlepszych rezultatów, jakie widzieli u kogoś w tym wieku – zapewniał.
MRI, czyli rezonans magnetyczny, wykorzystuje silne pola magnetyczne do tworzenia szczegółowych obrazów wnętrza ciała i jest często stosowane do diagnostyki tkanek miękkich.
Na początku roku Biały Dom poinformował, że u prezydenta zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną – schorzenie powodujące gromadzenie się krwi w nogach. Rzeczniczka Karoline Leavitt wyjaśniła, że Trump zauważył obrzęki, co skłoniło go do konsultacji lekarskiej. Choroba, jak podkreślają lekarze, jest powszechna i zazwyczaj łagodna wśród osób starszych.
W ostatnich tygodniach uwagę mediów zwróciły także plamy widoczne na dłoniach Trumpa. Biały Dom zdementował spekulacje, tłumacząc je siniakami powstałymi od częstego podawania dłoni, a nie problemami zdrowotnymi.
Dla Trumpa, jednego z najstarszych urzędujących prezydentów w historii USA, temat zdrowia staje się coraz ważniejszy – zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyzwań politycznych i intensywnego kalendarza podróży międzynarodowych.