"Sikorski do Muska: znowu bawisz się w politykę? Spór wybuchł po ograniczeniu Starlinka dla Ukrainy".

Radosław Sikorski ostro zareagował na informacje o ograniczeniu działania części usług Starlink wykorzystywanych przez ukraińskie wojsko. Polski minister spraw zagranicznych zwrócił się bezpośrednio do Elona Muska, pytając, czy właściciel SpaceX ponownie wykorzystuje swoje produkty do rozgrywek politycznych.

spacexspacex
Źródło zdjęć: © space | redakcja ipolska24.pl

Powodem reakcji szefa polskiej dyplomacji były najnowsze doniesienia z Ukrainy. Ukraińscy wojskowi poinformowali, że w nocy ograniczono działanie wojskowej wersji systemu Starlink, znanej jako Starshield. Według Kijowa zmiana wpłynęła przede wszystkim na terminale znajdujące się w ruchu i zakłóciła część operacji z wykorzystaniem dronów.

Doradca prezydenta Ukrainy do spraw technologii wojskowych Serhij Beskrestnow przekazał, że połączenie miało zanikać przy prędkościach przekraczających około 160 km/h. Ukraińska strona twierdzi, że wojsko nie zostało wcześniej poinformowane o wprowadzeniu takiego ograniczenia, a w konsekwencji część misji nie została wykonana.

To właśnie te informacje skłoniły Sikorskiego do publicznej reakcji.

Minister napisał na platformie X do Elona Muska, pytając, czy ponownie "bawi się w politykę" za pomocą swoich produktów. Dodał też, że europejscy klienci SpaceX uważnie obserwują działania firmy.

Sformułowanie użyte przez Sikorskiego nie było przypadkowe. Nawiązywało do głośnego sporu z 2025 roku, kiedy Musk odpowiedział polskiemu ministrowi słowami "milcz, mały człowieku". Tamta wymiana zdań również dotyczyła Starlinka i znaczenia systemu dla ukraińskiej armii.

Wówczas Sikorski przypominał, że część terminali i usług Starlink dla Ukrainy finansowana jest przez Polskę. Warszawa wielokrotnie podkreślała, że system ten ma kluczowe znaczenie dla utrzymania łączności przez ukraińskie wojsko.

Starlink od początku rosyjskiej inwazji odgrywa istotną rolę w komunikacji na froncie. System pozwala utrzymywać łączność również w miejscach, gdzie infrastruktura naziemna została zniszczona lub jest zakłócana przez działania wojenne.

Obecne ograniczenia mają dotyczyć przede wszystkim mobilnych terminali używanych podczas operacji wojskowych, w tym części misji dronowych. Statyczne terminale wykorzystywane do standardowej komunikacji miały nadal działać.

Na razie SpaceX nie przedstawił publicznego wyjaśnienia powodów wprowadzenia zmian. Nie ma też niezależnych dowodów potwierdzających sugestie, że decyzja była bezpośrednio związana z naciskiem politycznym ze strony administracji USA. Ukraińscy przedstawiciele zwracają jednak uwagę na moment wprowadzenia ograniczeń, który zbiegł się z rosnącym napięciem między Kijowem a Waszyngtonem.

Sprawa ponownie otwiera dyskusję o tym, jak duże znaczenie dla bezpieczeństwa państwa może mieć infrastruktura komunikacyjna kontrolowana przez prywatną firmę i jej właściciela.

Dla Ukrainy problem ma wymiar czysto praktyczny. Każde ograniczenie działania systemu, od którego zależą łączność, logistyka i część operacji dronowych, może bezpośrednio wpływać na przebieg działań wojennych.

Dla Polski i innych europejskich państw dochodzi jeszcze jedno pytanie: na ile dostawca tak ważnej infrastruktury pozostaje przewidywalnym partnerem w sytuacji kryzysowej.

Wybrane dla Ciebie