Mieszkaniec Wejherowa odpowie przed sądem za palenie w piecu płytami wiórowymi. Twierdził, że Kaczyński na to pozwolił
Mieszkaniec Wejherowa stanie przed sądem za palenie w piecu płytami wiórowymi, używanymi do wyrobu mebli. Mężczyzna nie przyjął mandatu od straży miejskiej, wezwanej przez sąsiadów zaniepokojonych gęstym dymem. Twierdził, że może palić w piecu czym chce, bo zezwolił na to Jarosław Kaczyński.

Rzeczywiście, w trakcie jednego z niedawnych wieców prezes PiS ocenił, że wobec niedoborów węgla ludzie, by się ogrzać, powinni móc spalać w piecach również inne rzeczy, może z wyjątkiem opon. Jednak – jak podkreśla Zenon Hinca ze straży miejskiej w Wejherowie – słowo polityka nie stanowi prawa, a to jasno precyzuje, czym wolno, a czym nie wolno palić w piecach. oraz jaka kara czeka osoby łamiące ten przepis.