Meksykańska armia przejmuje rekordowe ilości metamfetaminy w stanie Sinaloa
Meksykańska armia zadała poważny cios jednemu z karteli narkotykowych, przejmując ponad cztery tony metamfetaminy podczas operacji przeprowadzonej w stanie Sinaloa. Naloty, które miały miejsce w miniony weekend w miejscowości Higueras de Abuya, doprowadziły do odkrycia laboratoriów i magazynów pełnych silnie uzależniającego narkotyku.
Naloty w sercu kartelu Sinaloa
Higueras de Abuya to wieś położona około 75 km na południe od Culiacán, stolicy stanu Sinaloa, który od lat jest epicentrum działalności karteli narkotykowych. Żołnierze wkroczyli do kilku budynków, które funkcjonowały jako laboratoria do produkcji metamfetaminy. W jednym z magazynów zabezpieczono olbrzymie ilości gotowego do sprzedaży narkotyku.
Rzecznik armii podkreślił, że tak duża konfiskata substancji stanowi znaczący cios dla organizacji przestępczej odpowiedzialnej za jej produkcję. Jak zaznaczył generał Hamlet Toledo, zastępca szefa operacyjnego sztabu generalnego, w trakcie przeszukania jednego z budynków znajdowało się tam od 15 do 20 osób, które zdążyły uciec przed przybyciem wojska.
Polityczna presja i walka z kartelami
Meksykański rząd w ostatnich miesiącach intensyfikuje działania przeciwko kartelom, wysyłając tysiące żołnierzy do północnych stanów kraju, w tym do Sinaloa, aby ograniczyć przestępczość związaną z handlem narkotykami. Przejęcie zapasów metamfetaminy nastąpiło zaledwie dwa tygodnie po rozmowach prezydent Meksyku Claudii Sheinbaum z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Meksykańska przywódczyni przekonała go do wstrzymania decyzji o nałożeniu 25-procentowych ceł na meksykański import do Stanów Zjednoczonych, co miało być odpowiedzią na niekontrolowany przepływ narkotyków przez granicę.
Trump wielokrotnie oskarżał Meksyk o niewystarczającą walkę z kartelami i sugerował, że rząd w Meksyku jest uwikłany w "nieznośny sojusz" z organizacjami przestępczymi. Chociaż rozmieszczenie dodatkowych oddziałów wojskowych w Sinaloa rozpoczęło się jeszcze przed politycznym napięciem na linii Meksyk–Waszyngton, to spektakularne przejęcie metamfetaminy może być postrzegane jako próba pokazania Amerykanom, że Meksyk aktywnie działa przeciwko kartelom.
Rekordowe przejęcie narkotyków
Generał Toledo poinformował, że oprócz czterech ton metamfetaminy zabezpieczonej w weekend, wojsko przejęło również kolejne zapasy w ubiegłym tygodniu. Łącznie daje to ponad pięć ton skonfiskowanego narkotyku, co stanowi jeden z największych wyników w ostatnich latach.
Żołnierze podejrzewali, że w budynkach może znajdować się metamfetamina, gdy zauważyli przed nimi duże zbiorniki z chemikaliami niezbędnymi do produkcji narkotyku. Ta informacja skłoniła ich do przeprowadzenia nalotu, który zakończył się sukcesem.
Kolejne wyzwania w walce z kartelami
Choć przejęcie tak dużej ilości narkotyków jest poważnym ciosem dla przestępczości zorganizowanej, eksperci zwracają uwagę, że walka z kartelami wciąż stanowi ogromne wyzwanie dla meksykańskich władz. Pomimo zaangażowania wojska, kartel Sinaloa oraz inne grupy przestępcze nadal kontrolują ogromne połacie kraju, a ich wpływy sięgają także poza granice Meksyku.
Zarówno Meksyk, jak i Stany Zjednoczone będą musiały kontynuować współpracę w celu ograniczenia przemytu narkotyków, który stanowi jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa w obu krajach.