Obrażenia nie były poważne ze względu na to, że kończyny nie były uszkodzone i on dosyć sprawnie oddalił się - powiedział Marek Ligęza, lekarz weterynarii.
Pracownicy Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Sosnowcu, którzy pomagali przy transporcie zwierzęcia, chwalili nieoczekiwanego „pasażera”.
Łoś był bardzo grzeczny, nie stwarzał nam żadnych problemów - mówił z uśmiechem Adrian Chmielewski.
Rzecznik prasowy Urzędu Miasta Sosnowiec Rafał Łysy nazwał łosia „nowym obywatelem” miasta i życzył mu dużo zdrowia.