Chciała gwarancji, że nie trafi do aresztu. Magdalena Kralka nie dostanie listu żelaznego
Sąd Okręgowy w Krakowie nie zgodził się, żeby Magdalena Kralka otrzymała list żelazny. Kobieta jest podejrzana o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się handlem narkotykami na masową skalę. Zarzuty dotyczą sprowadzenia do Polski 5,5 tony marihuany wartej 88 milionów złotych oraz 120 kg kokainy o wartości 4,3 miliona euro. Kobieta miała także utrudniać postępowanie karne, składać fałszywe zeznania oraz nakłaniać do tego inne osoby. Członkami gangu byli pseudokibice Cracovii.