Lasek o incydencie z Black Hawkiem
Widać ewidentnie, że piloci tego śmigłowca złamali elementarne zasady bezpieczeństwa – ocenił Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, komentując incydent z udziałem policyjnego Black Hawka na pikniku pod Sarnową Górą na Mazowszu. – Niestety procedury i przepisy są przez rząd Prawa i Sprawiedliwości regularnie łamane – dodał.

Posłowie KO – były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek oraz sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński – na poniedziałkowej konferencji w Sejmie mówili o wczorajszym incydencie z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk.
Maciej Lasek, opisując jedno z nagrań ze zdarzenia, wspomniał, że “słychać krzyki, słychać krzyki dzieci, czyli było realne zagrożenie”. – Nieprzypadkowo przepisy mówiące o tym, jak organizować tego typu pokazy, są bardzo konkretne. Taki pokaz, który nie jest imprezą masową, należy zgłosić do prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego czternaście dni wcześniej. Czy ten pokaz został zgłoszony, będziemy o to dopytywać i sprawdzać – zaznaczył.