Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący citroenem wjechał tuż pod szynobus Kolei Dolnośląskich - powiedział Dariusz Rajski z policji we Wrocławiu.
Ratownicy przez około 1,5 godziny próbowali przywrócić kierowcy funkcje życiowe. Na miejscu lądował też śmigłowiec LPR. Po długiej reanimacji lekarz stwierdził zgon.
Mężczyzna podróżował sam. Szynobus był pełen pasażerów, ale nikomu nic się nie stało. Przyczyny wypadku będą wyjaśniane przez policjantów i specjalistów, w tym biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków. Zabezpieczono już nagranie z kamery zamontowanej w szynobusie.