Dyplomatyczne starcie Macrona z Netanjahu. Spór o Hamas i Zachodni Brzeg po wystąpieniu w ONZ

Ostre słowa padły między przywódcami Francji i Izraela po wystąpieniu Emmanuela Macrona przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ. Francuski prezydent skrytykował działania Izraela na okupowanym Zachodnim Brzegu oraz sytuację humanitarną w Strefie Gazy. Benjamin Netanjahu odpowiedział, określając jedną z jego wypowiedzi jako "groteskowy absurd". W tle pojawił się jednak spór o to, jak właściwie interpretować słowa Macrona dotyczące Hamasu.

mACRONmACRON
Źródło zdjęć: © wikipedia | STA - Slovenska tiskovna agencija - Slovenian Press Agency - www.sta.si

Macron, przemawiając we wtorek w Nowym Jorku, zwrócił uwagę na pogarszającą się sytuację na Zachodnim Brzegu. Mówił o kolejnych naruszeniach i działaniach, które jego zdaniem oddalają możliwość utworzenia w przyszłości państwa palestyńskiego.

Największe kontrowersje wywołało jednak zdanie dotyczące Hamasu. W tłumaczeniu udostępnionym podczas obrad zabrzmiało ono tak, jakby francuski prezydent stwierdził, że Hamas "nigdy nie był aktywny na Zachodnim Brzegu".

Netanjahu odpowiada Macronowi

Reakcja strony izraelskiej była natychmiastowa. Biuro premiera Benjamina Netanjahu nazwało wypowiedź francuskiego przywódcy "groteskowym absurdem" i wskazało na niedawny śmiertelny atak na Zachodnim Brzegu.

Izrael przywołał przypadek Netanela Shukruna, francusko-izraelskiego obywatela i ojca sześciorga dzieci, który 20 września został śmiertelnie postrzelony w pobliżu osiedla Neve Tzuf. Izraelskie służby zatrzymały podejrzanego o przeprowadzenie ataku. Hamas później pochwalił zamach, ale nie ogłosił, że był jego organizatorem.

Biuro Netanjahu argumentowało, że Hamas i osoby związane z tą organizacją od lat prowadzą działalność także na Zachodnim Brzegu i są odpowiedzialne za ataki na Izraelczyków. Krytycznie do wypowiedzi Macrona odniósł się również ambasador Stanów Zjednoczonych w Izraelu Mike Huckabee.

Francuzi: słowa Macrona zostały źle zinterpretowane

Francuska dyplomacja przedstawiła jednak inne wyjaśnienie.

Źródło dyplomatyczne cytowane przez izraelskie media przekazało, że intencją Macrona nie było twierdzenie, iż Hamas nigdy nie działał na Zachodnim Brzegu. Francuski prezydent miał odnosić się do faktu, że Hamas nie sprawował tam władzy.

To istotne rozróżnienie. Hamas kontroluje Strefę Gazy od 2007 roku, natomiast na części Zachodniego Brzegu administrację sprawuje Autonomia Palestyńska, której główną siłą polityczną pozostaje konkurencyjny wobec Hamasu Fatah.

Spór dotyczy więc nie tylko oceny sytuacji w regionie, ale również interpretacji francuskiego sformułowania, które podczas tłumaczenia wystąpienia mogło zostać odebrane inaczej, niż – według francuskiej strony – zamierzał Macron.

Macron krytycznie również o sytuacji w Gazie

Prezydent Francji odniósł się również do sytuacji w Strefie Gazy. Podważał twierdzenia, że wcześniejsze porozumienia doprowadziły do trwałego pokoju, wskazując na utrzymującą się przemoc oraz problemy z dostępem ludności cywilnej do pomocy humanitarnej.

Sekretarz generalny ONZ António Guterres także zwracał uwagę podczas tegorocznego Zgromadzenia Ogólnego na sytuację ludności palestyńskiej. W swoim wystąpieniu mówił o przemocy, przesiedleniach i rozbudowie izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu oraz apelował o utrzymanie możliwości realizacji rozwiązania dwupaństwowego.

Francja od miesięcy zaostrza krytykę rozbudowy izraelskich osiedli. We wrześniu wspólnie z Wielką Brytanią i Kanadą oceniła, że dalsza ekspansja osadnictwa zagraża perspektywie powstania dwóch państw. Jednocześnie Paryż podkreśla swoje poparcie dla bezpieczeństwa Izraela.

Zachodni Brzeg pozostaje jednym z głównych punktów sporu

Izrael zajął Zachodni Brzeg i Wschodnią Jerozolimę podczas wojny w 1967 roku. Od tego czasu na tych terenach powstały liczne izraelskie osiedla.

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w opinii doradczej z 2024 roku stwierdził, że izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie oraz związany z nimi system są utrzymywane z naruszeniem prawa międzynarodowego. Podobne stanowisko wcześniej przyjęła Rada Bezpieczeństwa ONZ w rezolucji 2334.

Izrael odrzuca część międzynarodowych ocen dotyczących statusu tych terenów i wskazuje m.in. na swoje historyczne roszczenia oraz kwestie bezpieczeństwa. Palestyńczycy chcą natomiast, aby Zachodni Brzeg wraz ze Wschodnią Jerozolimą i Strefą Gazy stanowił terytorium przyszłego państwa palestyńskiego.

Spór pomiędzy Macronem a Netanjahu pokazuje, jak napięta pozostaje atmosfera wokół konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Tym razem dodatkowym źródłem konfliktu stało się jedno zdanie i jego interpretacja – jednak za językową kontrowersją stoją znacznie głębsze różnice dotyczące polityki Izraela na Zachodnim Brzegu, działalności Hamasu oraz przyszłości rozwiązania dwupaństwowego.

Wybrane dla Ciebie