Agresja w karetce zakończyła się deportacją. 24-latek dostał pięcioletni zakaz wjazdu

24-letni obywatel Ukrainy został objęty procedurą wydalenia z Polski po serii incydentów, w tym agresywnym zachowaniu wobec ratowników medycznych i zniszczeniu wyposażenia ambulansu. Mężczyzna przez pięć lat nie będzie mógł wrócić do Polski ani wjechać na terytorium innych państw strefy Schengen.

zatrzymaniezatrzymanie
Źródło zdjęć: © policja

Do jednego z kluczowych zdarzeń doszło w piątek w Lublinie. Ratownicy medyczni zostali wezwani do mężczyzny leżącego w pobliżu stacji paliw przy al. Tysiąclecia. 24-latek był silnie nietrzeźwy i miał uraz głowy.

Podczas transportu do szpitala sytuacja gwałtownie się zmieniła. Według policji mężczyzna stał się agresywny, zaczął szarpać ratowników i uszkadzać wyposażenie karetki.

Na miejsce wezwano funkcjonariuszy. 24-latek został zatrzymany, a następnie przewieziony do komisariatu i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

Śledczy przedstawili mu zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych oraz uszkodzenia mienia. Policjanci prowadzili wobec niego również czynności w innej sprawie, związanej z naruszeniem miru domowego.

Po zgromadzeniu materiału funkcjonariusze uznali, że zachowanie mężczyzny i wcześniejsze konflikty z prawem uzasadniają skierowanie sprawy do Straży Granicznej.

Policjanci wystąpili więc z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do opuszczenia Polski. Procedura została uruchomiona we współpracy z Placówką Straży Granicznej w Lublinie.

24-latek został objęty deportacją i otrzymał pięcioletni zakaz ponownego wjazdu do Polski. Zakaz obejmuje również pozostałe kraje strefy Schengen.

Wybrane dla Ciebie