Przekonuje, że został pobity podczas protestów. ”Skopano mnie”
Tłumy na ulicach, emocje i rękoczyny. Z jedną z pobitych na manifestacji osób rozmawiał reporter Uwagi. Historia, o której opowiedział pan Michał, wydarzyła się 26 października. – Umówiłem się ze znajomymi, że wybiorę się na miasto, po to, żeby zamanifestować swój sprzeciw, co do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Ktoś inicjował jakieś okrzyki, przyłączaliśmy się do nich, ktoś puścił muzykę… nie działo się nic szczególnego – opowiada mężczyzna.