Nudził się w święta, więc wyszedł na pole z wykrywaczem metalu. Spędził noc w areszcie
Ktoś zadzwonił na policję w poniedziałek wielkanocny, że po polu za szpitalem w Raciborzu chodzi mężczyzna z wykrywaczem metalu. Policjanci nie słyszeli, żeby było tam jakieś stanowisko archeologiczne i pojechali sprawdzić, czy poszukiwacz skarbów ma zezwolenie. 46-letni mieszkaniec Raciborza zezwolenia nie miał i spędził noc w areszcie.