Latem coraz więcej pracodawców w USA zaczęło wymagać szczepień, by zwalczyć wzrost zakażeń spowodowanym wariantem Delta koronawirus. Prezydent Joe Biden 11 sierpnia wezwał firmy do wymagania szczepień od pracowników i zapewnił, że rząd federalny będzie ich w tym wspierał. Departament Sprawiedliwości również uznał, że obowiązkowe szczepienia są prawnie dopuszczalne.
Do firm, które wymagają od pracowników szczepień należą m.in. sieć sklepów Walmart, Bank of America, United Airlines, operator pociągów Antrak, apteki i drogerie CVS i Walgreens oraz “New York Times” “Washington Post” i CNN.
Linie lotnicze Delta zapowiedziały, że nie będą wprowadzać takiego wymogu, ale niezaszczepieni pracownicy będą płacić dodatkowo 200 dolarów na swoje ubezpieczenie zdrowotne. Firma uzasadniła, że leczenie choroby w szpitalu kosztuje linię średnio 40 tys. dolarów.
W Australii podobnie jak w Stanach Zjednoczonych decyzja należy do pracodawców, którzy jednak dużo później w mniejszej liczbie zaczęli ogłaszać zasady dotyczące szczepień. Do 15 listopada powinni w pełni zaszczepić się m.in. wszyscy pracownicy linii lotniczych Qantas i Virgin oraz największej w kraju firmy telekomunikacyjnej Telstra.
W Niemczech pracodawcy nie tylko nie mają prawa wymagać szczepień, ale również pytać o to, czy pracownicy zdecydowali się zaszczepić.