Ponowny pościg za Romanowskim: Sąd Okręgowy w Warszawie wydał drugi ENA – poseł PiS wciąż na Węgrzech z azylem politycznym
Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o ponownym wystawieniu Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec posła PiS Marcina Romanowskiego – poinformowały dziś służby prasowe sądu. Były wiceminister sprawiedliwości, podejrzany w głośnej aferze Funduszu Sprawiedliwości, przebywa obecnie na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny.
Decyzja zapadła 17 lutego 2026 roku po ponownym wniosku Prokuratury Krajowej. W grudniu 2024 roku sąd wydał już jeden ENA, jednak po informacji o przyznaniu Romanowskiemu azylu politycznego w Budapeszcie sędzia Dariusz Łubowski uchylił go. Teraz – po analizie argumentów prokuratury – sąd zmienił stanowisko.
"Sąd uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej i wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego" – brzmi lakoniczny komunikat Sądu Okręgowego w Warszawie.
Uzasadnienie sądu: "Przesłanki są spełnione"
Rzeczniczka Sądu Okręgowego ds. karnych, sędzia Anna Ptaszek, podczas briefingu prasowego wyjaśniła, dlaczego tym razem ENA został utrzymany:
- istnieje wciąż aktywne postanowienie o tymczasowym aresztowaniu wydane przez sąd krajowy (pierwotnie i rozszerzone o kolejne grupy czynów),
- Romanowski przebywa na terytorium Unii Europejskiej (konkretnie na Węgrzech), co umożliwia wykonanie nakazu,
- wszystkie zarzucane przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności powyżej roku – to jedna z podstawowych przesłanek ENA.
"Sąd w tym składzie inaczej spojrzał na sprawę. Argumenty, które wcześniej doprowadziły do uchylenia nakazu, nie zostały uznane za wystarczająco mocne" – podkreśliła sędzia Ptaszek. Dodała, że materiał dowodowy jest de facto ten sam, ale kluczowe jest istnienie czynnego postanowienia o areszcie tymczasowym.
Romanowski: "To zorganizowana grupa przestępcza Tuska i Żurka"
Poseł PiS natychmiast odniósł się do decyzji na platformie X:
"Zorganizowana grupa przestępcza Tuska i Żurka w prokuraturze i Sądzie Okręgowym w Warszawie kontynuuje swoją kryminalną działalność. Ponowny ENA na podstawie tych samych dowodów i okoliczności, w realiach jawnych represji politycznych i manipulacji składem orzekającym to oczywiste bezprawie i przestępstwo z art. 231 § 2 k.k.".
Romanowski zapowiedział "kolejne kroki prawne" oraz złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sędziów i prokuratorów (art. 231 k.k. – nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej – grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności).
Co zarzuca prokuratura?
Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 roku i obejmuje kilkanaście wątków. W przypadku Marcina Romanowskiego (w latach 2019–2023 wiceministra sprawiedliwości nadzorującego Fundusz) zarzuty obejmują 11 przestępstw, m.in.:
- udział w zorganizowanej grupie przestępczej,
- ustawianie konkursów dotacyjnych,
- wskazywanie podległym pracownikom, które podmioty mają wygrać,
- zlecanie poprawiania błędnych ofert przed złożeniem,
- udzielanie dotacji podmiotom niespełniającym wymogów formalnych i merytorycznych.
Łącznie chodzi o przywłaszczenie ponad 107 mln zł oraz usiłowanie przywłaszczenia kolejnych ponad 58 mln zł.
Co dalej z ENA i azylem na Węgrzech?
W praktyce wykonanie nakazu zależy od władz węgierskich. Azyl polityczny przyznany Romanowskiemu w 2025 roku komplikuje sytuację – Budapeszt może uznać, że ENA ma charakter polityczny i odmówić wydania polityka. W przeszłości podobne przypadki (np. w relacjach Polska–Węgry) kończyły się impasem.
Prokuratura Krajowa zapowiada, że będzie dążyć do międzynarodowego ścigania. Sprawa staje się kolejnym elementem polityczno-prawnego konfliktu między obecną władzą a PiS-em – i prawdopodobnie trafi na wokandę zarówno sądów krajowych, jak i europejskich.