Narkotykowa fabryka pod nosem mieszkańców. Policja przejęła ponad 100 kg substancji i zatrzymała podejrzanych
Skuteczna akcja żyrardowskich kryminalnych doprowadziła do rozbicia profesjonalnie zorganizowanego zaplecza narkotykowego. Funkcjonariusze zlikwidowali nielegalne laboratorium oraz dwa magazyny, w których przechowywano znaczne ilości środków odurzających. W sprawie zatrzymano dwie osoby, a śledztwo wciąż trwa.
Policjanci od pewnego czasu podejrzewali, że na terenie Żyrardowa może funkcjonować miejsce związane z produkcją narkotyków. Zebrane informacje szybko potwierdziły się w trakcie działań operacyjnych. We wtorek, 17 marca, funkcjonariusze zatrzymali 36-letniego mężczyznę w momencie, gdy opuszczał jeden z wykorzystywanych przez siebie magazynów.
Podczas przeszukania obiektu mundurowi zabezpieczyli znaczne ilości nielegalnych substancji – blisko 15 kilogramów marihuany, kilkanaście kilogramów innych narkotyków oraz ponad kilogram kokainy. To był jednak dopiero początek odkryć.
W toku dalszych czynności śledczy trafili na kolejne miejsca powiązane z działalnością podejrzanego. W jednym z pomieszczeń gospodarczych ujawniono w pełni wyposażone laboratorium do produkcji narkotyków. Na miejscu znajdowało się ponad 100 kilogramów substancji psychotropowych oraz płynne komponenty wykorzystywane w procesie ich wytwarzania. Jak ustalono, z zabezpieczonych półproduktów można było wyprodukować nawet tonę narkotyków.
Ze względu na niebezpieczne warunki – w tym wysokie stężenie toksycznych oparów i obecność chemikaliów – do działań zaangażowano specjalistów z policyjnego laboratorium kryminalistycznego. Przez kilka dni funkcjonariusze zabezpieczali ślady, pobierali próbki i dokumentowali materiał dowodowy.
Dzień po pierwszym zatrzymaniu w ręce policji trafiła również 27-letnia kobieta. Śledczy ustalili, że miała ona pomagać w przestępczym procederze, udostępniając miejsce do prowadzenia nielegalnej działalności.
Mężczyzna usłyszał zarzuty związane z produkcją narkotyków i posiadaniem ich znacznych ilości. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Zarówno jemu, jak i kobiecie grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań, a sprawa ma charakter rozwojowy.