"Królowa Ketaminy" skazana na 15 lat więzienia za śmierć Matthew Perry’ego
42-letnia Jasveen Sangha, znana w kręgach narkotykowych jako "Ketamine Queen", usłyszała we wtorek surowy wyrok 15 lat pozbawienia wolności. Amerykański sąd federalny uznał ją za winną sprzedaży ketaminy, która przyczyniła się do tragicznej śmierci aktora Matthew Perry’ego, gwiazdy kultowego serialu "Przyjaciele".
Sangha przyznała się we wrześniu 2025 roku do pięciu poważnych zarzutów, w tym do dystrybucji ketaminy skutkującej śmiercią innej osoby. Prokuratorzy opisali jej dom w North Hollywood jako prawdziwą "fabrykę narkotyków" – miejsce, z którego od lat sprzedawano bogatym i wpływowym klientom cały wachlarz środków odurzających.
Matthew Perry, który od dziesięcioleci walczył z uzależnieniem, został znaleziony martwy w jacuzzi swojego domu w Los Angeles w październiku 2023 roku. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu było ostre działanie ketaminy – silnego środka dysocjacyjnego o właściwościach halucynogennych, który legalnie może być stosowany wyłącznie pod ścisłą kontrolą lekarza.
Podczas rozprawy sądowej emocji nie brakowało. Sangha płakała, gdy członkowie rodziny Perry’ego zwracali się bezpośrednio do sędziego. Macocha aktora, Debbie Perry, apelowała o najwyższy możliwy wymiar kary, podkreślając "nieodwracalne szkody", jakie wyrządziła oskarżona. "Wybraliście drogę, która krzywdzi ludzi, choć mieliście talent do zarabiania pieniędzy w uczciwy sposób" – mówiła z goryczą.
Sędzia Sherilyn Peace Garnett zauważyła, że Sangha od momentu aresztowania nie wykazała prawdziwej skruchy. Sama oskarżona w ostatnim słowie przyznała, że jej decyzje zniszczyły życie wielu osób, wyraziła głęboki wstyd i żal.
Śledztwo ujawniło, że Sangha prowadziła nielegalny interes co najmniej od 2019 roku. W jej domu znaleziono dziesiątki fiolek z ketaminą, tysiące tabletek metamfetaminy, kokainy i Xanaxu. Kobieta dostarczała narkotyki także innemu mężczyźnie – Cody’emu McLaury’emu, który zmarł kilka godzin po zakupie w wyniku przedawkowania.
Choć początkowo zaprzeczała zarzutom, ostatecznie zawarła ugodę z prokuraturą. Groziło jej nawet do 65 lat więzienia. Obrońcy prosili o łagodniejszy wyrok, argumentując brak wcześniejszej kartoteki karnej i fakt, że Sangha "przyjęła odpowiedzialność". Sąd zdecydował jednak inaczej – 15 lat to najsurowsza kara spośród wszystkich osób zamieszanych w sprawę śmierci Perry’ego.
W aferze oskarżonych jest łącznie pięć osób, w tym dwaj lekarze i asystent aktora. Jeden z lekarzy otrzymał już 30 miesięcy więzienia, drugi – osiem miesięcy aresztu domowego. Asystent Kenneth Iwamasa oraz kolejny dealer Eric Fleming czekają na własne wyroki.
Sprawa tragicznie pokazuje, jak uzależnienie gwiazdy Hollywood zostało bezwzględnie wykorzystane dla zysku. Ketamina, którą Perry przyjmował wcześniej w kontrolowanej terapii depresji, w nielegalnych dawkach okazała się śmiertelna.
Wyrok na "Królową Ketaminy" zamyka jeden z najbardziej medialnych rozdziałów w sprawie śmierci Matthew Perry’ego, ale przypomina jednocześnie o tragicznych konsekwencjach handlu narkotykami wśród celebrytów i ich otoczenia.